La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 764 Culés

konto usunięte

5

Nie wierzę w to co się dzieje aktualnie w piłce. PSG ma gigantyczne straty za każdy sezon, przedłuża kontrakt z Mbappe na chorych warunkach, zaraz nam podpieprzą Dembele, co uważam za dużą stratę, bo pokazał w końcówce sezonu, że jest graczem solidnym, naszym najlepszym ofensywnym zawodnikiem, a na dodatek kupią jeszcze De Jonga od nas za 80 baniek i pewnie zrobią jeszcze mnóstwo innych transferów (choćby wykupili już Mendesa za 40 baniek) i mogą to robic bezkarnie! Przecież ten klub to największy rak w futbolu, z Realem jest tylko sportowa rywalizacja, ale z tym PSG czy innymi katarskimi tworami to prawdziwa nienawiść, oby wykopali wreszcie tych wszystkich ropiarzy z futbolu

konto usunięte

5

@Ronnie1992 z realem tylko sportowa rywalizacja? a Luisa Figo to pamięta kolega?

4

@against_modern_football Jakby nie chciał to by nie poszedł.

0

@Ronnie1992 Tych transferów może być jeszcze więcej bo sam Al-Khelaifi wczoraj przyznał że obiecał kilka transferów jak Mbappe podpisze

0

@MesQueUnClub_87 jakby nie dostał więcej kasy to też by nie poszedł ;)

2

@MesQueUnClub_87 to samo można powiedzieć o Mbappe: jakby nie chciał to by nie przedłużył :)

0

@Ronnie1992 nie ma co się przejmować czymś na co nie masz wpływu. Pomyśl tylko, jak dobrze będzie smakował szampan jak to wszystko pieldornie...!

konto usunięte

0

@against_modern_football to było 20 lat temu, zresztą zrobiliśmy podobnie z Enrique i Eto’o, więc kwita

2

@Gappeq Gdyby miał szacunek do klubu i jakieś zasady w życiu poza tymi papierkowymi to oferta Realu nie miałaby znaczenia. Finalnie decyzja należy wyłącznie do piłkarza i nie można go zmusić do niczego, a tłumaczenie, że takim kwotom nie da się odmówić jest tylko usprawiedliwianiem swojej płytkiej hierarchii priorytetów.
@Kidd No dokładnie i nie pisałem nigdy, że jest inaczej.

konto usunięte

0

@Cule1234 to jeszcze gorzej dla wszystkich ;/

0

@Ronnie1992 ciekawe tylko czy te transfery nie są jak z Neymarem, że szejki dają jemu kasę żeby sam wykupił swój kontrakt.

6

@Ronnie1992
Chyba nie bardzo tak było z lucho i etoo

1

@MesQueUnClub_87 jedni chcą się nachapać, a drudzy chcą się nachapać... I co zrobisz jak nic nie zrobisz...? Mam tylko nadzieję, że nasze młodziki mają wyższe cele i priorytety w życiu niż własny jacht albo helikopter i dom z lądowiskiem...
Dlatego po dziś dzień podziwiam piłkarzy takich jak Buffon, Del Piero, De Rossi, Totti, Xavi, którzy nie zostawili swoich klubów dla większych korzyści majątkowych, choć na pewno każdy z nich miał takie propozycje.

konto usunięte

2

@Ronnie1992 I co z tego, że to było 20 lat temu oba kluby rywalizują od dziesiątek lat nie tylko na płaszczyźnie sportowej. Przywołanie Eto'o i Enrique to zuepłenie nietrafione porównanie: pierwszy trafił do nas z Mallorci a drugi wolnym transferem. Natomiast Figo:

Symboliczny transfer, stanowiący pierwszy akcent galaktycznej ery Realu Madryt. Przenosiny Luisa Figo na Estadio Santiago Bernabeu prosto z Camp Nou do dzisiaj stanowią synonim futbolowej „zdrady”. Zwłaszcza, że Portugalczyk w 2000 roku naprawdę był u szczytu swoich piłkarskich możliwości – otrzymał nawet wtedy Złotą Piłkę, wyprzedzając Zidane’a, Szewczenkę i Henry’ego.



Czy Figo źle się czuł w Barcelonie? Niekoniecznie. Czy parł na transfer do innego klubu? Też nie. Figo w 2000 roku chciał po prostu więcej forsy. Oczekiwał takiej podwyżki zarobków, która była dla niego – tak mu się przynajmniej wydawało – poza zasięgiem w stolicy Katalonii, a którą Florentino Perez był w stanie zapłacić bez mrugnięcia okiem. Nowy prezes Królewskich traktował ściągnięcie portugalskiej super-gwiazdy do Madrytu jako punkt honoru, a pobicie przy okazji światowego rekordu transferowego miało stanowić dodatkowy symbol mocarstwowej pozycji jego Realu w świecie futbolu. – Uważałem, że w Barcelonie nie traktowano mnie uczciwie – powiedział Portugalczyk w rozmowie z FourFourTwo. – Nie byłem opłacany tak wysoko, jak na to zasługiwałem. To prawda, że kiedy już się porozumiałem z Realem, działacze Barcy jednak chcieli zapłacić mi tyle, ile żądałem. Była szansa, by odwołać transfer, ale stało się to za późno. Nie chciałem, żeby mój agent miał kłopoty i odszedłem do Madrytu. (…) Najpierw był moment gniewu. A potem… Potem wszystko stało się nagle rzeczywistością.



Cała saga z przenosinami Portugalczyka do Madrytu trwała miesiącami. Perez, kandydując jeszcze na urząd prezesa klubu, przeprowadził sondę wśród socios, pytając o zawodnika, którego najbardziej chcą zobaczyć w białym trykocie Realu. Głosowanie z dużą przewagą wygrał właśnie Luis Figo. – Pamiętam go jeszcze zanim trafił do Barcelony – wspominał Manolo Sanchis, legenda Królewskich, w rozmowie z Bleacher Report. – Grał wtedy w Sportingu i był jeszcze nastolatkiem. Nikt go nie znał. Przyjechał na Bernabeu i zrobił z nas miazgę. Zapytałem: „Kto to, u diabła, jest?”. Doprowadzał nas do szaleństwa. Niesamowity zawodnik, crack.



Obietnica Pereza była zatem jasna. „Jeżeli zawiodę i nie kupię Figo, zapłacę za was wszystkich składkę członkowską” – powiedział w obliczu 80 tysięcy słuchaczy. – To zapewnienie było jak trucizna – opowiadał Diego Torres z El Pais. – Obietnica Pereza idealnie trafiła w fantazję Madridistas o super-potędze. Zniszczenie Barcelony jednym przelewem? Nagle Lorenzo Sanz i jego Puchary Europy przestały się liczyć. Wszyscy mieli je w dupie. Kibice Realu nie chcieli Figo, bo tak bardz go uwielbiali. Chcieli go, żeby pokazać, że mogą go mieć, jeśli tylko zechcą.



Cały misterny plan się powiódł. Florentino został prezesem klubu, zrzucając ze stanowiska Sanza, choć ten dwa razy zatriumfował w Lidze Mistrzów. Figo i jego agent nie zdołali się już wykaraskać z zawartych umów, prezydent Barcelony miał związane ręce. Dokonało się.



Ostatecznie Portugalczyk w Realu osiągnął wiele, choć być może nie aż tak wiele, ile się po nim spodziewano. Dwa mistrzostwa kraju, Puchar Mistrzów, kilka gratisowych trofeów. W sumie 245 meczów dla Królewskich, 56 goli i 93 asysty. Plus kilka podarunków ze strony sympatyków Barcelony, między innymi legendarny już świński łeb. W Realu portugalski skrzydłowy był zawsze tym najmniej kochanym z galaktycznej paczki.



Ciekawie opisywał to zjawisko Leszek Orłowski w książce „Real Madryt. Królewska era Galacticos”: – Figo żalił się, że w wieku 32 lat został uznany za martwego piłkarsko oraz że nie zorganizowano mu żadnego pożegnania. Dlaczego Pérez w taki sposób potraktował swoje pierwsze dziecko, jeśli założyć, że wszyscy Los Galácticos to w pewnym sensie jego potomstwo? Otóż uważam, że jak dzieci traktował Zidane’a, Ronaldo i Beckhama, natomiast nigdy Figo. Nie przebierając w słowach, Portugalczyk był dla prezydenta dziwką. Pérez wziął go, wykorzystał, sowicie opłacił, po czym pozbył się bez sentymentów, gdy uznał, że nadszedł na to czas. Sądzę, że w głębi duszy ten przepojony ideami caballerismo (choć nie zawsze postępujący w zgodzie z nimi) człowiek pogardzał piłkarzem, gdyż ten dla pieniędzy wyrzekł się klubu, w którym go kochano. Brzydził się Figo. Nigdy już przecież nie powtórzył manewru z wykradzeniem gwiazdy Barcelonie, chyba nawet na poważnie nie próbował. Zrobił to raz, bo musiał.

0

@Ronnie1992 no nie, to tak jak nikt nie ma właściwie pretensji o to, że Saviola trafił potem do białych albo Ronaldo też grał u nich i u nas.

Sytuacja z Etoo czy Enrique to zupełnie inna sytuacja niż z Figo.

konto usunięte

0

@against_modern_football skupiasz się na nieodpowiednim wrogu, zupełnie nie chodzi o Figo w moim poście. Rozumiem, że możesz to tak odbierać, ale jeśli uważasz, że miłośnicy kóz są mniej szkodliwi dla futbolu niż na przykład Real, bo przekładasz jakąś dziwną nienawiść to współczuje. Dzięki takiej historii El Clasico tworzy wielkie emocje, wolałbyś żeby zniknęli na przykład i oglądać Oil Clasico? Nie sądzę

konto usunięte

1

@Ronnie1992 Np. jakbym miał do wyboru oglądać EL Clasico albo spadek realu do 2 ligi to wybrałbym to drugie. Zanim miłośnicy kóz pomyśleli o wejściu w piłkę nożną to real zaczął niszczyć rynek transferowy gigantycznymi kwotami na transfery; nie stać ich było na transfery to brali na nie kredyty z banków i żyli ponad stan (CR7 i Kaka), a teraz są wielce oburzeni że ktoś ma więcej kasy od nich i może tak robić, a na koszulkach realu kto się reklamuje z jakiego kraju, kto dla petrodolarów wyrzekł się własnej historii i usunął krzyż z herbu?

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: