- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1703 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
93 odpowiedzi
FabianekMrozek
3
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
Raphinha11
1
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1703 Culés
5
Ludność Polski w latach 1939–2018
1939 -35,1 mln
1945 - 23,6
1950 - 25,0
1960 - 29,8
1970 - 32,7
1980 -35,7
1990 - 38,1
2000 - 38,6
2010 - 38,5
2018 - 38,4
Proszę bardzo, tak bardzo wychwalane demokracja z kapitalizmem zatrzymały przyrost ludności w Polsce. Zadziwiające zważywszy, że często słyszy/czyta się jak wspaniałe możliwości daje konkurencyjna gospodarka i wolny rynek.
Czyli z ludźmi jest coś nie tak? Nie rozumieją wspaniałości czasów, w których żyją?
Ktoś powie, że czasy niepewne. A po 2 wojnie światowej były pewne, zachęcały do zakładania rodzin, czy ludzie w biednym kraju mieli inne nastawienie do różnych spraw? A za komuny życie nastrajało do zakładania rodzin?
I na deser takie info dzisiaj: Jak poinformował Główny Urząd Statystyczny, w lutym 2022 roku w Polsce urodziło się 23 tys. dzieci. "Był to najgorszy miesiąc od czasu
drugiej wojny światowej. Z kolei zmarło 42 tys. osób"
2
@Comentateiro ozbacza to, że warto prowadzić zakład pogrzebowy.
54
@Comentateiro udowodniono, że jeżeli ludziom żyje się łatwo i wygodnie to przestają się rozmnażać. Dowodem są przykładowo kraje afrykańskie i polskie patologiczne rodziny wielodzietne.
33
@Mads Dokładnie, jak ktoś jest niezależny finansowo i stać go na wiele przyjemności typu podróże, ma ciekawe pasje, to po co mu niańczenie dzieci i wiązanie się na stałe z kimś?
2
@Medium myślę, że ludzie w Afryce po prostu doceniają sytuację życiową w której się znajdują i wieszają plakaty ze Stalinem na każdej ścianie swojej willi.
55
@Comentateiro To teraz ja.
Liczba ludności Zimbabwe w latach 1970-2020
1970 - 5,29 mln
1980 - 7,4 mln
1990 - 10,43 mln
2000 - 11,88 mln
2010 - 12,7 mln
2020 - 14,86 mln
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale to nie ma nic wspólnego z kapitalizmem czy demokracją. Zmieniła się mentalność ludzi, zwłaszcza w Europie. Kiedyś ludziom wystarczył dach nad głową i żeby było co do garnka włożyć. Rodziny żyły w biedzie, gdzie "żyły" jest słowem nieadekwatnym, bo według mnie to była egzystencja. Dopóki nie umierali z głodu to robili sobie dzieci. W dzisiejszych czasach ludzie mają inne priorytety - kariera, podróże, wolność, zabawa.
49
@Comentateiro w Indiach mnożą się jak króliki, choć większość z nich nie ma co do gęby włożyć ( bo a nuż 1/10 dzieci wybije się i wyciągnie nas z biedy). Uważasz, że to jest dobre?
10
@Comentateiro Ale niektorzy i tak chcieliby sie pozbywac z rynku pracy Ukraincow, ktorzy w jakims stopniu ratuja nasz system emerytalny.
1
@Zoker A jak myślisz? Jasne, ze zdaję sobie sprawę. Oczywiście, że stopień zamożności nie ma nic wspólnego z dzietnością.
Ale ewidentnie widać, że im więcej forsy i im więcej Idei wolnościowych, tym większa skłonność do egoizmu, realizacji samego siebie.
Nigdy wcześniej nie widziałem w Polsce społeczeństwa takich samolubów, a wiadomo dzieci to poświęcenie, empatia i zrezygnowanie z części swoich planów
2
@JimMorrisonFCB Oczywiście rozgraniczmy imigrację od akcji ratunkowej. To co mamy obecnie to groźba dla naszego kraju, ale miarowy i systematyczny napływ Ukraińców z jakim mieliśmy do czynienia przed wojną był pożądany.
Nie ma się co oszukiwać, bez imigracji klęknęlibyśmy gospodarczo.
2
@Yolas A uważasz, że nie posiadanie dzieci jest dobre? Niby jak ma funkcjonować społeczeństwo staruchów za jakiś czas?
Oczywiście, ratujemy się imigracją, więc jakoś można oszukać system.
Co do Indii, nie wiem, ale wydaje mi się, że większe szanse na przetrwanie ma społeczeństwo z dodatnim przyrostem naturalnym, a nie ujemnym.
1
@Comentateiro Dokladnie. Warto tez zwrocic uwage, ze wiele osob, ktore przyjechaly do Polski uciekajac przed wojna, wraca juz z powrotem do tych miejscowosci, ktore sa wzglednie bezpieczne.
2
@Mads jeżeli chodzi o różnice między krajami rozwiniętymi a pozostałymi to masz rację. Problem w tym, że w obrębie krajów rozwiniętych zwiększanie komfortu i polepszanie warunków życia nie zmniejsza, a wręcz zwiększa dzietność.
We wszystkich krajach rozwiniętych większość ludzi zdaje sobie sprawę, że posiadanie dzieci to ogromny koszt i odpowiedzialność, więc zaczynają kalkulować czy ich na to stać. Teraz mamy dwie opcje - albo sprawiamy, że ludzi na to stać, albo robimy z nich debili, którzy nie przejmują się tym co będą jadły ich potencjalne dzieci, obniżamy edukację nt. antykoncepcji itd.
Polska ma ten problem, że jest biednym krajem wysokorozwiniętym, stąd jeden z najniższych na świecie współczynników urodzeń (1,42). Szwecja czy Dania mają jedne z najwyższych (1,7) współczynników w Europie.
1
@Comentateiro Nie bój się przybędzie trochę Pakistańczyków i demografia skoczy.
Wiesz nic tak nie rujnuje narodów, czy cywilizacji jak za długi okres dobrobytu i pokoju. Wszystkie cywilizacje przed upadkiem miały taki rajski okres, gdzie dopadała ich dekadencja
15
@Abominacja W przypadku Szwecji i Danii te wspolczynniki sa tak wysokie glownie dzieki naplywowi imigrantow, warto dodac.
0
@kamil9040 Niestety, dobrobyt zamienia ludzi w tłuściuteńkie wieprzki, a wtedy zatraca się pewne instynkty. Trzeba zakładać, że nasza zachodnia cywilizacja przeżyła rozkwit i czeka ją upadek.
Najlepsze jest to, że nawet gdy wszczyna się alarm w różnych sprawach, typowy zachodni obywatel na horyzoncie widzi jedynie to, że zgwałcone zostanie jego prawo do wolności. I tak się gotuje ta żaba, nie mając świadomości większych procesów
1
@JimMorrisonFCB hmm, Duńczycy przyjęli 0,007 Syryjczyków na głowę od 2011 roku. Niemcy przyjęli prawie 0,010. Mimo to w Niemczech współczynnik urodzeń wynosi tylko 1,54. Ciekawe, że Syryjczycy w Niemczech nie chcą się rozmnażać tak jak w Danii.
2
@Abominacja Współczynniki Szwecji I Danii są wymowne, bo pomimo, że najwyższe w Europie, to ciągle poniżej progu gwarantującego zastępowalność pokoleń. I taka jest europejska rzeczywistość.
4
@Comentateiro Dobrobyt ogłupia straszliwie. Był taki eksperyment Calghouna, Mysia utopia idealne środowisko bez zagrożeni i bardzo szybko populacja wymarła. Z ludźmi jest podobnie, jeśli obecne trendy się utrzymają do końca tego wieku będzie nas może mniej niż 20 milionów. A większość tych 20 milionów i tak to będą ludzie starzy
1
@kamil9040 Słyszałem o tym eksperymencie kilkukrotnie. To jest tak niesłychanie fascynująca opowieść, że aż trudno w nią uwierzyć. Ten stopień rozkładu mysiego społeczeństwa był aż nie do uwierzenia. Pozornie perfekcyjne warunki do życia doprowadziły myszy do zagłady.
Nigdy bym nie pomyślał, ale sami widzimy to na ludzkim przykładzie w środku Europy
1
@Comentateiro Prawda jest taka ż dla dobra gatunku lepiej żeby taka populacja wymierała, bo ona się przestanie rozwijać. Nasza zachodnia cywilizacja teraz jest jeszcz silna technologicznie, ale już traci te przewagę i możemy podzielić los np Chińczyków w XVIII wieku, do tego czasu to była największa cywilizacja na świecie, ale się zdegenerowała i skończyło się kolonializmem. My też wierzymy teraz w swoją wielkość i może skończyć się podbojem np przez islam albo Chiny a później będzie rozpacz
2
@Abominacja Ja nie twierdze, ze tak nie jest. Chodzi mi o imigrantow wielu narodowosci. Pamietam, ze jeszcze kilkanascie lat temu kraje skandynawskie mialy jeden z najgorszych wspolczynnikow dzietnosci w Europie.
4
@Comentateiro Uważam, że póki mnie nie stać na odpowiedni komfort życia dla mojego dziecka to go nie robię. A na pewno nie kolejne, bo chcę mieć, a potem jakoś to będzie..
Nie napisałem, że brak dzieci jest dobre. Ale nie będę poplecznikiem bezmyślnego mnożenia
2
@Comentateiro ale mnie to jakoś nie szokuje, lata 80 bida i posucha, PRL, nie bylo nic na półkach (w sensie wyboru) ale nie było jako tako głodu takiego..ludzie myśleli innymi kategoriami. Rozwój doprowadza do tego, że ludzie stają się bardziej egoistyczni, chcą z tych dobrodziejstw świata korzystać, kariery..a dzieci później. No i myślą żeby bardziej im zapewnić odpowiedni byt/spadek a kiedyś po prostu"jakoś to będzie". W dodatku dostęp do antykoncepcji. Dużo czynników na to się składa..ale wystarczy spojrzeć na zachód i na wschód...i od razu widać jaka jest różnica.
2
@Comentateiro Na to o czym piszesz, składa się piekielnie dużo czynników. Począwszy od prostej zależności, że wzrost zamożności zmniejsza dzietność - obserwujemy to u większości cywilizowanego świata, ludzie mają inne priorytety, większą wiedzę o antykoncepcji i większą świadomość otaczającego świata. Wiele osób wstrzymuje się z prokreacją, gdyż chcą zapewnić potomstwu jak najlepsze warunki i rozwój, co wiąże się z posiadaniem odpowiedniego majątku i oczywiście własnych czterech ścian. Ze swojej bańki mogę zauważyć, że część wykształconych par decyduje się na dzieci w wieku ok. 25 lat, a duża część nawet później. Nie sprzyja to dużej dzietności, ale też sama świadomość potrzeb dziecka nie pozwala mieć ich zbyt dużo - każde z nich to potężne wydatki od początku, a za kilka lat opłacenie wszelakich zajęć dodatkowych, kursów językowych, sportów, itp. To nie te czasy, gdzie do 25 roku życia płodziło się trójkę dzieci i jakoś to będzie, bez większego zaplecza finansowego - a przynajmniej nie na taką skalę jak kiedyś.
0
@Hellrider No niestety to całe wyposażenie dziecka do życia to obecnie zupełnie inna bajka niż teraz. Weź np. wycieczkę klasową w latach 80-tych, gdzie płaciło się grosze za wyjazd do okolicznej miejscowości. Obecnie wymiana ze szkołą ww Włoszech czy Hiszpanii to duży wydatek, a to tylko jeden mały element.
Gwoli uczciwości obecnie też bywają rodziny z trójką dzieci i więcej i wcale im się nie przelewa, ale jakoś rodzice nie są aż tak wyrachowani w swoim myśleniu jak ci "świadomi".
1
@Abominacja jeżeli więc mamy drastycznie zwiększyć dzietność socjalizm jest świetnym rozwiązaniem. Wszechobecna bieda i głód związany z socjalizmem sprowadzi nas do poziomu Indii albo Afryki. Wtedy będziemy robić dzieci na potęgę bo średnia umieralność noworodków i matek wzrośnie do poziomu z 1940 :)
Świetne rozwiązanie.
1
@Mads mam dokładnie to samo z kobitą.
Mamy po 30'stce. Jesteśmy klasą średnią, nic nam nie brakuje, zdrowie dopisuje.
Wakacje dwa razy do roku, co weekend możemy sobie gdzieś pojechać, odpocząć od pracy bez dzieci.
Jak myślimy o dzieciach to nas zraża strasznie ilość czasu ile trzeba poświęcić.
Sam wyjazd na wakacje stacje się tutaj problematyczny i traci się niezależność.
Po powrocie z pracy gdy kładziemy się na drzemkę i słyszymy te biegające dzieci mieszkanie wyżej to cieszymy się, że mamy spokój.
Co innego 10 lat temu jak byliśmy na studiach jeszcze to planowaliśmy dzieci, imiona, liczbę.
Z biegiem lat coraz bardziej doceniamy komfort.
1
@Mads jeżeli wszechobecna bieda i głód będą wyglądać tak jak w Danii i Szwecji to jestem za.
3
@Abominacja Dania i Szwecja były bogate zanim rozszerzyły swój pakiet socjalny. Może porozmawiajmy o krajach takich jak Wenezuela, Korea Północna, Chinach lat 70tych czy ZSRR chyba że nie pasują do Twojej retoryki - były/są to kraje jednoznacznie socjalistyczne :)
Pod pewnymi względami tyrani tacy jak Mao czy Stalin mogą być naszymi idolami bo nikt nie zabił tyłu komunistów co oni :)
0
@Comentateiro kiedyś nie walili tyle konia na pornhub ie
2
@Comentateiro Polecam poczytać o fazach rozwoju demograficznego ;)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Fazy_rozwoju_demograficznego
https://en.wikipedia.org/wiki/Demographic_transition
https://ourworldindata.org/world-population-growth
1
@Mads po pierwsze, te kraje miały już swoje pakiety socjalne gdy ich pkb per capita było takie jak obecnie w Polsce. Po drugie, to, że Polska ma znacznie mniejsze pkb per capita nie znaczy, że nie stać nas na programy socjalne, bo siła nabywcza dolara w Polsce jest znacznie większa niż w krajach Zachodnich.
6
@Abominacja po pierwsze PKB nie jest jedynym wskaźnikiem stanu gospodarki, po drugie zarówno Dania jak i Szwecja nie rozwijają się obecnie z jakąś zawrotną prędkością właśnie między innymi przez pakiety socjalne, po trzecie dzietność w tych krajach nie zapewnia nawet wymienności pokoleniowej a już w Norwegii czy Finlandii jest praktycznie na poziomie dzietności w Polsce, po czwarte PKB (jak już chcesz się trzymać PKB) Polski jakimś cudem wystrzeliło zaraz po opuszczeniu ustroju socjalistycznego i zaczyna zwalniać po rozszerzeniu pakietów socjalnych obecnie, po piąte z racji tego że nasze zadłużenie rośnie a nie spada, siła złotówki spada a nie rośnie nie stać nas jako kraju na utrzymywanie bandy nierobów z zasiłków socjalnych. Po szóste pokaż mi wzrost gospodarczy jaki obecnie dokonuje się w krajach głęboko socjalistyczny. Po siódme wskaż mi kraj socjalistyczny do którego w całej nowożytnej historii uciekali ludzie z ucisku kapitalistycznego. Po ósme zadaj sobie pytanie dlaczego Ukraina mimo większych zasobów od Polski jest od nas biedniejsza - uwaga spojler, ma to związek z utrzymaniem się wpływów komunistów.
3
@Comentateiro
Przyrost ludności zmniejsza się wraz z rozwojem edukacji i aktywizacją zawodową (przede wszystkim kobiet) na danym terenie.
Jednym z głównych pomysłów dotyczących zatrzymania globalnego ocieplenia i zmian klimatu jest wyhamowanie przyrostu naturalnego mieszkańców Ziemi. Im więcej ludzi to tym więcej będziemy produkować zanieczyszczeń. Rodziny niewykształcone, w których kobieta zajmuje się domem są zazwyczaj wielodzietne. W krajach biednych, gdzie zazwyczaj kobiety nie są aktywne zawodowo następuje wzrost populacji. Wzrost ten zazwyczaj wyhamowuje aktywizacja kobiet, która następuje wraz z rozwojem gospodarczym państwa. Stąd w krajach mocno rozwiniętych liczby są w miarę stałe lub obserwujemy wyniki ujemne.
Oczywiście przyrost zatrzymują też wydarzenia takie jak wojny, pandemie, ale to nie są zjawiska trwające cały czas.
W Polsce od lat 50 ubiegłego wieku dynamika wzrostu ludności w miastach zaczęła wyprzedzać dynamikę wzrostu ludności kraju. Trend ten się ustabilizował w latach 90 co ma pokrycie z przedstawionymi przez Ciebie liczbami. Jest to bardzo powiązane z aktywizacją zawodową kobiet i wzrostem zamożności społeczeństwa, który z tego wynika.
1
@Mads Ad 1. Jeżeli nazywasz kraj bogatym to zakładam, że odnosisz się do pkb. Skoro mówimy o pomocy socjalnej to zakładam, że chcemy wiedzieć mierzyć bogactwo w stosunku do liczby obywateli. Stąd miara, której użyłem
Ad2. Powiedziałbym, że PKB krajów skandynawskich zachowuje się tak samo jak PKB Polski, Ukrainy czy Czech, mimo znacznych różnic między systemami tych krajów. Dodatkowo np. w latach 2000-2008 nastąpiły w tych krajach ogromne wzrosty gospodarcze. Wtedy programy socjalne nie spowalniały rozwoju? Programy socjalne nie tylko nie zwalniają wzrostu gospodarczego, ale wręcz go napędzają bo ludzie są w stanie pozwolić sobie na bardziej konsumpcyjny tryb życia. Dodatkowo wcześniejszy wzrost PKB krajów europejskich można wytłumaczyć gwałtownym rozwojem technologi, modernizacją pewnych procesów itd. Dodatkowo, nawet gdybyś miał rację to kogo właściwie obchodzi wzrost gospodarczy? Mnie obchodzi to, że ludziom się lepiej żyje a nie, że miliarderzy mają więcej miliardów.
Ad3. No tak i co z tego? Nadal mają bardzo dobrą dzietności jak na kraje wysokorozwinięte. Co do niższych współczynników w Finlandii i Norwegi - ja nie podaję Dani i Szwecji jako przykład do mojej tezy, tylko jako kontrprzykład do twojego stwierdzenia, że zasiłki zaniżają dzietność. Skoro kraje mogą mieć wysoką lub niską dzietność niezależnie od zasiłków to chyba pokazuje, że nie one są problemem.
Ad4. A może wystrzeliło bo zaczęliśmy otwierać się na inwestycje i handlować z krajami zachodnimi, z którymi z powodów politycznych nie mogliśmy tego robić?
Ad5. Ładna manipulacja. Nie mówiłem nic o wartości nabywczej złotówki a dolara w Polsce, bo w dolarach jest mierzone pkb. Oznacza to, że mimo iż rząd Szwecji jest w stanie dać każdemu 500 dolarów a masz tylko 150, to za te 150 w Polsce kupisz tyle co za powiedzmy 300 w Szwecji, więc pomoc mimo, że znacznie mniejsza w liczbach, może być równie albo nieznacznie mniejsza jeśli zmierzymy jej wpływ na obywateli.
Ad6. Nie ma krajów socjalistycznych na świecie, jeśli chodzi o socjaldemokracje to wydaje się, że rozwijają się podobnie jak inne kraje kapitalistyczne. Od 2000 do 2008 wszystkim rosło pkb, zarówno "socjalistycznej" Francji jak i kapitalistycznej Rosji. Później stanęło we Francji i tak samo stanęło w Rosji. Patrzenie na PKB i nie patrzenie na gospodarki innych krajów w regionie wydaje mi się trochę nieszczere. Mamy w historii zarówno gospodarki kapitalistyczne, które nie rosły jak i socjaldemokracje podwajające swoje pkb w kilka lat.
Ad 7. Niemcy? Ludzie z Bliskiego Wschodu walą tam przecież drzwiami i oknami. Jakoś nie widziałem zbyt wielu chętnych by zamieszkać w kapitalistycznej Rosji. Poza tym nikt nie mówi, że w kapitalizmie nie możesz się wzbogacić. Problem w tym, że ludzie bogacą się kosztem biedy innych. Podobnie jak kasyna nie narzekają na brak klientów, podobnie USA nie narzekało na brak imigrantów w czasach swojej świetności (i dalej nie narzeka). Natomiast czy jest to zasługa kapitalizmu? Polakom masowo emigrującym do UK chyba nie przeszkadzały świadczenia socjalne.
Ad 8. Tak, tylko zmień "komunistów" na "(pro)rosyjskich agentów." I teraz Ty zadaj sobie pytanie. Dlaczego Ukraina chce handlować z socjalistyczną Europą a nie kapitalistyczną Rosją?
PS. Socjaldemokracja to ustrój kapitalistyczny, więc przestań nazywać ją socjalizmem i dowiedz się co oznacza.
"Współczesne partie socjaldemokratyczne opowiadają się za równowagą między rynkiem a państwem, oraz między jednostką a społeczeństwem, czyli za kompromisem między uznaniem systemu kapitalistycznego jako najefektywniejszego mechanizmu bogacenia się w strefie prywatnej, a demokracją i dystrybucją tego bogactwa w sposób możliwie najbardziej sprawiedliwy, oraz troską o dobra i usługi publiczne." src: Wikipedia
0
@Comentateiro To nie wina kapitalizmu. Wolne wykształcone kobiety nie będą rodzić dzieci.
1
@Comentateiro spokojnie przybyło nas kilka mln zza wschodniej granicy. PiS może odtrabicbsukces pincet plus xd.
1
@Qlimax86 wykształcone może i tak ale wykształcenie nie ma się nijak w większości przypadków do rozumu, wiedzy oraz IQ. Kobieta może mieć skończone dwa kierunki studiów a nie będzie wiedzieć ilu sąsiadów ma Polska i będzie mieć o wiele mniejsza wiedzę ogólną od kogos po zawodówce czy 6klasach podstawówki.Mialem kiedyś styczność z dziewczyna po stosunkach międzynarodowych a nie wiedziała gdzie na mapie jest Estonia...
1
@JimMorrisonFCB z drugiej strony, przez całą komunę ludzie z tąd uciekali jak mogli. Raczej to wracali, przez może pierwsze lata po wojnie, jak były szanse spotkać bliskich.
2
@Comentateiro Francja, Irlandia jest kilka krajów na zachodzie, które współczynnik dzietności mają powyżej 2.1
0
@AxelF Zerkam na 2019 rok, Francja 1.86, Irlandia 1.71. O i Rumunia ładnie 1.77, ale to wszystko oznacza jednak spadek ludności. Ach my wygodni Europejczycy, cóż począć? A Hiszpanie 1,23 czy Włosi 1,27 przechodzą samych siebie.
Może masz nowsze dane, bo nie chce mi się przeczesywać netu?
0
@Comentateiro
Możesz dodać średnią wieku?
1
@Comentateiro
Czynników jest wiele i większość ma duży wpływ na demografię, edukacja, niechęć i piętnowanie posiadania dzieci w młodym wieku(15-21), najpierw studia potem praca i mieszkanie i już mamy około 30lat. Do tego należałoby dodać też niechęć do związków 90% kobiet podoba się garstka 10% mężczyzn, internety i łatwość podróżowania powoduje często to że zamiast związać się ze zwykłym fajnym facetem to szuka właśnie tego najlepszego(nie koniecznie to są najlepsi).
Tak jak @draxidox wspominał po 20 człowiek jest młody pełen energii i chce posiadać dzieci, po 30 już nie koniecznie jednak nie ma już takiego zdrowia, energii i chęci do wyrzeczeń wygodnego życia. Sporo osób też nie decyduje się potem na drugie dziecko. Kolejnym czynnikiem jest też to że ciąża to nie jest takie hop siup i mamy dziecko, tylko wręcz wiąże się ze śmiertelnym ryzykiem. Dodajmy szpitale jakie są i jakie jest prawo aborcyjne i na pewno to nie zachęca do posiadania dzieci.
Dlatego w afrcye czy przysłowiowych innych "slumsach" gdzie jest totalna bieda, raczej mało inteligentni ludzie, lub średnia długość życia jest niska, jest taki a nie inny współczynnik urodzeń. Dochodzi jeszcze kwestia miejsca zamieszkania tam wiele nie potrzeba bo albo sam budujesz gdzie chcesz albo mieszkają rodziny po kilkanaście osób razem, a w europie praktycznie każdy musi mieć swoje mieszkanie.
I wiele innych czynników, inteligentni ludzie nie robią dzieci jak nie mają pewności że zapewnią im dobre życie
1
@Comentateiro Że ja ominąłem taką dyskusje i możliwość zdobycia zielonych :(((
Ale podobno 0,5 mln dzieci przybyło do Polski z Ukrainy, więc uda się zasypać dziurę pokoleniową, którą nieudolnie próbowano zmniejszyć programami typu 500+
1
@AxelF A we Francji orientujesz się może jakie grupy etniczne wywołują ten nadzwyczajnie wysoki współczynnik?
1
@patry295 och, to już tam pikuś :)
A poważnie, jeśli mają w minimalnym stopniu uratować zus, to i tak niech będzie
1
@AxelF To tak jak w Polsce Ukraińcy. Przypływ imigrantów ze wschodu może okazać się długoterminowo błogosławieństwem
2
@patry295 dokładnie. Może nawet nie obecne pokolenie, ale część dzieciaków które przyjechało z Mamami, w Polsce dorośnie, zintegruje się i uratuje na jakąś metę rynek pracy. W tym momencie, jesteśmy profilem gospodarki dalej montownią, a to potrzeba stosunkowo dużo średnio wykwalifikowanych ludzi.
Jak skończą się ludzie do pracy, to spirala żądań płacowych, spowoduje że wpadniemy w trwałą inflację i dla firm największy koszt to będzie praca, a wtedy z nikim jako kraj nie pokonkurujemy.
Musimy wykorzystać ten czas na transformację gospodarki na bardziej innowacyjną, bardziej umiejętnościo-chłonną niż pracowniko-chłonną, że tak powiem. Do tego ten czas jest nam potrzebny.
2
@Comentateiro masz racje, nie pamiętam z kiedy miałem dane, przytoczyłem z pamięci. Sprawdziłem eurostat i najnowsze badanie dla całej Europy, wspomniany 2019 pokrywa się z tym co piszesz.