La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1408 Culés

14

Jeżeli ktoś jeszcze nie oglądał Drive to Survive a szczególnie ludzie którzy dopiero zaczynają się interesować F1, to sezon 4 można a raczej powinno się pominąć.
Poprzednie 3 sezony był mocno barwione, że nie da się ich w żaden sposób nazwać "dokumentem" ale ostatni sezon to po prostu wierutne kłamstwa i manipulację na każdej płaszczyźnie.
Znowu wymyślili sobie konflikt, tym razem Lando z Riccardo.
Nazmyślali historii o Mazepinie, gdzie zrobili z niego dobrego kierowcę w gównianym bolidzie, który dostał lepszy bolid i nagle odżył podczas GP Rosji co jest kłamstwem, Mazepin był najgorszym kierowcą stawki, gorszym nawet od Kubicy, w GP Rosji powiedzieli, że pokonał Schumachera i Latifiego choć oni po prostu odpadli przez awarie, pokazywali ujęcia jak Nikita zapieprza i wyprzedza kolejne auta - nie wyprzedził nikogo przez cały wyścig a nagranie jest gdy się oddublowywał choć i tak dojechał do mety jako jedyny dwukrotnie zdublowany.

A Creme de la Creme jest walka o mistrzostwo gdzie ponownie zrobili złego Verstappena i nadludzkiego Lewisa, bez oporu pompowali nawet kłamstwa jakie wypowiadał Mercedes choćby o zdarzeniu na Silverstone, przy czym ani razu nie pokazali perspektywy Red Bulla czy nawet werdyktu sędziów napędzając narrację, że Hamilton jest najczyściej jeżdżącym kierowcą świata.
Toto Wolffa pokazali jako człowieka z najwyższą klasą, spokojem i opanowaniem, unikając jego kolejnych wybuchów gniewu i rozpieprzania biurka, za to z Hornera zrobili chama i prostaka który w każdym zdaniu klnie choć ludzie którzy oglądają wyścigi doskonale wiedzą, że np. w kontaktach z dyrekcją wyścigu rozmowy Red Bulla wyglądały jak z królewskiego dworu a Toto darł japę.

Poza tym z serialu się niewiele dowiecie, zmarnowali cały odcinek na ogóra Riccardo, cały odcinek na paydrivera Mazepina którego nigdy w F1 być nie powinno, cały odcinek rzewnych historii o Russelu a przez cały sezon ani słowa nie usłyszycie o Aston Martinie, nie dowiecie się że Kubica wziął udział w 2 wyścigach, nie dowiecie się że jedna z legend tego sportu, niejaki Raikkonen zakończył karierę. W sumie nic się nie dowiecie o najważniejszym i najbardziej emocjonującym sezonie F1 od kilkunastu lat.
Za to dowiecie się, że Bottas nigdy nie miał lepszej formy i że mu smutno ale kawka dobra.

1

@Tasde ja juz dałem sobie spokoj po 2 sezonie ;) najważniejsze ze sledze F1 na bieżąco ;)

0

@Tasde wystarczy spojrzeć kto robił ten serial i wszystko jasne.

0

@Tasde w końcu to Netflix, to i murzyn musi być głównym, dobrym bohaterem :)

0

@Tasde Nie oglądałem ani sezonu i nie żałuję ;) Wolę relacje ludzi którzy jeżdżą na wyścigi i są przy F1 na bieżąco. Wiadomo każdy może trochę koloryzować na swój sposób, ale jak obejrzy się kilku dziennikarzy to jednak można mieć w miarę rozsądny obraz sytuacji. Opinie o tym sezonie faktycznie słyszałem druzgocące :D

0

@Tasde sezon 4. to jest jakiś nieśmieszny żart. Katastrofa!!!
Taki spektakularny sezon F1, liczyłem na meeeeeeega Drive to Survive.. A tu co? Żenada

1

@Bykunn Ten serial nigdy nie był za dużo warty, ale fajnie zachęcał do oglądania ludzi o F1 nie mających pojęcia. Dzięki temu serialowi moja dziewczyna się wkręciła i razem oglądamy wyścigi.
Ale ten sezon to już przegięcie pały totalne, wiedziałem że będzie mocno promowany Hamilton i Mercedes, ale nie myślałem, że Netflix dopuści się do tego, żeby wykreować Red Bulla na zło wcielone, kompletnie wycinając całe stanowisko drugiej strony.
Jak Hamilton w 100% ze swojej winy i nieuważnej jazdy wywalił Verstappena w ścianę przy 300 km/h to kompletny brak przejęcia, pokazali kłamstwa jakie Hamilton wygadywał, pokazali Buxtona który mówi o tym jak czysto Lewis jeździ a Max jak agresywnie (Max w tamtym momencie 0 punktów karnych, Lewis miał kilka i to za... uderzenie w tylną oponę bolidu Red Bulla i posłanie go bokiem poza tor w sezonie 2020) a na końcu wstawili jakiegoś debila z Mercedesa, który mówił, że Max zasłużył na wysłanie w bandę przy takiej prędkości.
Ale jak na Monzie Max przejechał się po czole Hamiltona to zrobili odcinek pełen dramatyzmu i ło jezu jakie niebezpieczne o jezu jakie niebezpieczne, Max morderca. Oczywiście słowem się nie zająknęli, że nawet Buxton uważał to za incydent wyścigowy i zarówno Max jak i Hamilton byli tak samo winni sytuacji a do wypadku doprowadziła kiełbasa która podbiła bolid Red Bulla (a Hamilton tak mocno ucierpiał na tym wypadku, że jeszcze chciał wyjechać i szarpał bolidem gdy Verstappen wysiadał).

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: