- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 801 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
157 odpowiedzi
MirusAmisz
38
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
LAMC_10
7
Jak córka to Maja, jak syn to Leon.
46 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 801 Culés
2
Trzeci już wpis poświęcony już serii #NiktNiePytal. Dzisiaj chciałbym kontynuować serię bonusów bukmacherskich i skupić się na bonusie tzw. "do obrotu". Wielu bukmacherów oferuje na swojej stronie ten rodzaj bonusu, by zachęcić nowych graczy do składania depozytów, bo właśnie od tego często jest uzależniona kwota bonusu, który otrzymamy. Przykładowo pewien bukmacher oferuję aż kwotę do 1200 zł za wpłacamy depozyt, gdzie współczynnik wpłata : bonus wynosi 1:1.
Ktoś teraz może sobie zadać pytanie, po co bukmacher daje nam za darmo tak sporą kwotę? Przede wszystkim nasz wpłacony depozyt musi zostać obrócony, najczęściej po kursie kategorii 1.75 - 2.00, co wcale nie jest takie proste, więc szansa, że przegramy nasz pierwszy zakład i utopimy np. 1000 zł jest spora.
No więc gramy nasz pierwszy depozyt za wspomniane 1000 zł i niestety przegrywamy... co nam zostało? BONUS, który stanowi równowartość. Najczęściej zasada bonusu jest dużo bardziej skomplikowana oraz trudniejsza.
Przykładowo: bukmacher A oferuje bonus, który należy 3 krotnie obrócić po kursie minimum 2.00, czyli w naszym przypadku musielibyśmy zagrać kupony o równowartości 3000 zł.
Bukmacher B idzie nam delikatnie na rękę i oczekuje kursu minimalnego 1.75, ale obrót wynosi już aż... 6 krotność!
Bukmacher C zaś ma wysoki zarówno obrót (np. 8 krotność), ale też kurs minimalny 2.50 i zastrzega sobie klauzulę, że do obrotu liczą się WYŁĄCZNIE kupony wygrane.
Czy taki obrót jest możliwy? Jak się za niego zabrać?
Obrót wcale nie jest taki prosty, jakby się mogło wydawać. Przy wymaganym kursie ponad 3 i np. 6-krotności, szansa że odzyskamy utracony depozyt jest niewielka, głównie ze względu na to, że trudno jest trafić 1 kupon z kursem 3.00, a co dopiero kilka lub kilkanaście takich kuponów, które muszą być trafiane, by mieć za co obracać - każdy przegrany kupon w początkowej fazie, z automatu zwiększa nam obrót, który staje się coraz mniej osiągalny, w efekcie czego wielu graczy się na tym wykłada i w końcowej fazie obrotu mają niewielkie kwoty lub nic.
Za przykład podam obrót swojej nagrody za konkurs sponsorowany przez główną twarz Wisły Kraków.
Za zajęcie 1. miejsca w klasyfikacji generalnej, otrzymałem 15 000 zł bonusu, który musiałem obrócić 3-krotnie po kursie minimalnym 1.75. W skrócie mówiąc, musiałem zagrać za sumę stawek wynoszącą aż 45 000 zł.
Początkowo grałem bardzo odważnie - 1000, 2000 zł w końcu obrót leciał, a każda wygrana tylko zwiększała szanse na kwotę końcową. Niestety kilka pierwszych kuponów było nietrafionych i kwota szybko się skurczyła, a z 3-krotności zrobiło się coś na wzór 4.5 krotności. Sporym problemem były też kwoty, szczególnie dla osoby, która grała głównie za stawki 5-10 zł, po prostu mega wszystko wydawało się podejrzane i wraz z każdym kolejnym kuponem było coraz trudniej.
Jak łatwo się domyślić - wielkość stawek malała proporcjonalnie z każdym dniem, w końcowej fazie obrotu (spoiler że się udało!) grałem już za... 10, 5 zł i mówiąc o końcowej fazie nie mam na myśli kwoty 200 zł, ale kwotę 6000 zł. Tak więc tych kuponów było naprawdę dużo i w 95% były one grane na LIVE z piłki nożnej.
Jakie rodzaje zakładów były grany przeze mnie najczęściej?
a) gol w meczu w ok 75-80 minucie - kurs wynosił najczęściej od 1.75 do 2.15
b) gol w 1. połowie od ok. 20 minuty: (ok. 1.75 - 2.30)
c) Pierwszy gol faworyta w 1. połowie (ok. 1.75 - 2.00)
d) over 2.5 goli lub over 1.5 goli przy wyniku 0:0 / 1:0 / 0:1 w minucie, na którą widniał kurs minimum 1.75
e) gol nie faworyta (ok 1.75 do nawet 4.00)
Można wiec powiedzieć, że bazowałem głównie na golach i w ofercie LIVE. Sporym plusem było szybkie rozstrzygnięcie bonusu, a satysfakcja, gdy któraś z drużyn strzelała gola w 95 minucie - ogromna. Minusem grania kuponów równo z kursem 1.75 było to, że ewentualna wygrana nie pokrywała kuponu przegranego, przez co przy 10 wygranych i np. 8 przegranych - i tak będziemy na minus. Skupiałem się również na typach SOLO, natomiast AKO składało się głównie z połączenia kursów 2x. 1.40 albo ok 1.50 1.30 itp.
Finalny wynik: wypłacone -6582.32 PLN, biorąc pod uwagę że dysponowałem wyłącznie wirtualną kwotą 15000, myślę że to bardzo dobry wynik - początkowy cel wynosił 5000, także i tak zostało więcej niż oczekiwałem.
To by było na tyle, bo o więcej nikt nie pytał. Jaką lekcję z tego warto wyciągnąć? Asekuracyjna gra i mniejsze stawki są dużo rozważniejsze niż grube kwoty i duże ryzyko.
3
@okiemtypera_lucaxx95 Dobry wpis ziomek. Tylko z tego co rozumiem na koniec byłeś na srogim minusie. Dostałeś niby to 15 tys. za darmo ale to nadal 15 tys. Na koniec zostało ci z tego tylko 6 tys, które już mogłeś wypłacić. To własnie należałoby podkreślić, że gdybyś wpłacił 15 tys. ze swojego portfela, to inwestycja przyniosłaby straty. Trzeba jednak ludzi uświadamiać, że u buka pieniędzy nie zarobią. Lepiej szukać okazji gdzie indziej.
1
@okiemtypera_lucaxx95 wszystko fajnie ale powiedz ile kasy przegrałeś by dostać ten bonus 15 tys… generalnie u Buka tylko się przegrywa a nie wygrywa
0
@LS Można to kalkulować na wiele sposobów i w sumie moje motto to najlepiej oddaje, że mniejsze stawki są dużo lepszą opcją niż grube tysiące. Jeśli chodzi o mój bonus, to tutaj nie było aż tak silnej świadomości wartości tej kwoty - przynajmniej na początku, bo w głowie było to, że i tak muszę zagrać tak jakby za 45 tysięcy i największa satysfakcja była, gdy miałem już bodajże 9100 i zostało do obrotu koło 7000, wtedy wiedziałem, że już mam gwarantowane ok. 2000 zł.
Co do samego zarabiania na buku, to odpowiem na to u kolegi niżej, żeby nie wyczerpać tematu :)
0
@Isso89 Sam bonus był wygraną w konkursie, który nie zobowiązywał mnie do wkładu pieniężnego. Jeśli bierzemy pod uwagę całokształt mojej bukmacherskiej "kariery", to mogę z ręką na sercu powiedzieć, że jestem na PLUS, ale to tylko i wyłącznie dlatego, że działam bardzo aktywnie na różnych forach, stronach typerskich, stronach z analizami itp, gdzie regularnie wygrywałem bonusy, które pieniężyłem ( wspomniałem o tym w NiktNiePytał #2).
Nigdy nie traktowałem bukmacherki jako sposób na utrzymanie, bardziej dla czystego funu, emocji itp, stąd też mój bilans na 100 procent jest dodani. Uczciwie będzie jednak zaznaczyć, że takich osób jak ja jest na pewno bardzo niewiele, głównie dlatego że sporo ludzi potrafi lekką ręką rzucić do gry 100 zł, a sam grałbym za taką stawkę tylko i wyłącznie wtedy, gdybym miał dostateczne zabezpieczenie :)
Swoją drogą dziękuje Tobie i koledze wyżej za zaangażowanie w poście, bo to też mnie motywuje, by tworzyć kolejne wpisy :)
0
@okiemtypera_lucaxx95 Jeśli piszesz, że twój bilans jest na 100% dodatni, to sugeruje, że tego nie wiesz. Nie prowadziłeś rachunków i nie potrafisz policzyć ile wygrałeś lub przegrałeś.
0
@LS Wiem że jest dodani, ale nie potrafię podać konkretnej kwoty, bo nie liczyłem tego co do grosza - przynajmniej wszystkiego. Biorę tutaj pod uwagę swoje średnie stawki, same możliwości finansowe jakie miałem gdy zaczynałem itp.
Był okres, gdy grałem normalnie jak każdy przeciętny gracz i wtedy ten bilans na 100 procent był ujemny, gdy odkryłem sposób na to jak można grać u bukmachera - za coś, co można wypracować np. pisaniem analiz, konkursami itp, to wygrane były na tyle duże, że pokryły z solidną nawiązką okres bycia "przeciętnym typerem".
Coś na zasadzie: zaczynasz grać za 2 zł, ale jednak 2 zł, ale przychodzi okres że nie musisz wpłacać tych 2 zł, bo grasz za jakieś punkty, bonus do obrotu, który będąc przegrany - nie przynosi Ci straty. No chyba że wychodzimy z założenia, że przegrywając taki bonus - straciłem swój czas :)
0
@okiemtypera_lucaxx95 Ale to robisz błąd i wprowadzasz ludzi w błąd. Nawet jeśli masz rację i faktycznie jesteś na plus. Pieniądze to liczby. A liczby nie są kwestią poczucia ani ogólnych szacunków. Jeśli ktoś wchodzi w zakłady to ważne jest żeby policzyć wkład, ryzyko i potencjalny zwrot. Ten czas, o którym piszesz też jest ważnym czynnikiem. Twoja wygrana 6 tys. nie wzięła się z poświęcenia 5 minut. Ty poświęciłeś zapewne setki godzin swojego życia, żeby dojść do takiej wprawy i raz na jakiś czas wygrać kilka złotych za bonusy. Jak to wszystko się policzy, to poprostu nie warto. No chyba, że ktoś to lubi robić. Tak jak z resztą piszesz. Inna sprawa, że co chwilę wyskakuje jakiś ananas, który twierdzi, że ma sposób na buka. Tylko, że to zawsze jest kłamstwo. Każdego takiego youtubera czy forumowicza łatwo wypunktować. Przed tym też trzeba ludzi ostrzegać i zaznaczać, że takich sposobów nie ma. Matematyka jest niestety bezlitosna. Wystarczy spojrzeć na strony agregujące typerów. Najlepsi z najlepszych mają zwrot na poziomie 20%. Jeśli ktoś uważa, że będzie najlepszy to powodzenia. To jest prawdopodobnie 1% grających na świecie. I taka jest właśnie szansa, żeby być jednym z nich. 1% żeby wygrać 20% w dłuższej perspektywie. Następny wpis proponowałbym dla równowagi zrobić o kursach, prawdopodobieństwie, marżach i podatkach. Tak żeby uzmysłowić jak bardzo nieiwelkie są szanse na ogranie buka.
1
@LS Często podkreślam w swoich wpisach (gdziekolwiek się nie wypowiadam), żeby grać z głową, nie zalecam dużych stawek itp. Płatne stronki krytykuje na każdym kroku i na pewno powstanie o tym osobny wpis.
Może troszkę źle odebrałeś to co napisałem, w sensie pisząc o swoich osiągach nie chciałem dać reklamy w stylu "grajcie, bo to pewny zysk!", a bardziej chciałem się na nie powołać gdy opisywałem ogólne zasady bonusów - w tym przypadku do obrotu. Świata bukmacherki nie naprawię, ale mam czyste sumienie i za każdym razem odmawiałem gdy proponowano mi pieniążki za "złote strzały". Inna sprawa, że mimo jakiejś tam wiedzy i doświadczenia - bardziej robię to dla funu, przez co ryzyko jest w zasadzie zerowe, ale będę jeszcze częściej uświadamiać, że traktowanie tego w inny sposób niż fun, to po prostu ślepa uliczka, albo taka bardzo wąska z malutkim wyjściem na koncu :)