- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1325 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1325 Culés
5
Joe Jordan, szczerbaty strzelec:
Staroświecki środkowy napastnik, który nie bał się włożyć głowy tam, gdzie inny nie włożyłby nogi. Charakterny. Waleczny. Jego znakiem rozpoznawczym był… brak górnych jedynek. Można pomyśleć, że to taki boiskowy zabijaka, który do zaoferowania ma tylko siłę i szaleństwo. Z nim nie do końca tak było. Joe Jordan urodził się 15 grudnia 1951 w wiosce Cleland, w North Lanarkshire. Twardy szkocki styl gry w piłkę zaszczepiono w nim już na początku kariery. Wśród rówieśników młody Joe wyróżniał się sporą umiejętnością zdobywania bramek. Potrafił ustawić się w polu karnym i z zimną krwią wykorzystać sytuację. To dlatego w 1971 roku sięgnęło po niego Leeds United – ówczesna angielska potęga. Myślicie, że klub, który w latach 60-tych i 70-tych ubiegłego stulecia należał do europejskiej czołówki, transferowałoby byle świra, który tylko biega i przepycha się z rywalami? Nie, nie. Nic z tych rzeczy. Przez siedem lat gry dla „Pawi” Jordan dał kibicom wiele radości. Strzelał sporo goli. Był bardzo skuteczny (w 1973 roku w 16 grach zdobył 9 bramek). W Leeds przytrafił mu się też wypadek, który na zawsze utrwalił jego wizerunek. W meczu rezerw Jordan walczył o piłkę i został kopnięty w twarz. Krew siknęła, a Joe poczuł, że ma coś w ustach. Prędko wypluł zawartość na dłoń. Były to dwa górne zęby. Po całym zdarzeniu zaoferowano mu grę w specjalnych protezach, ale te tylko mu wadziły. Nie były też do końca bezpieczne. Boiskowy walczak zyskał tym samym pseudonim „Jaws”, co można przetłumaczyć jako „Szczęki”. Gdy po trzyletniej przygodzie w Manchesterze United przeniósł się na Półwysep Apeniński, by przywdziać trykot AC Milan, Włosi stworzyli swoją wersję przezwiska. Joe Jordan stał się wówczas „Lo Squalo”. Do 1989 roku cieszył swoją grą, zaangażowaniem i bramkami kibiców w Anglii i Italii. Bardzo dużo wniósł też do reprezentacji Szkocji, w której zagrał 52 mecze i strzelił dlań 11 goli. Pojechał również na mistrzostwa świata. Trzy razy. Całkiem nieźle jak na „boiskowego zabijakę”. Sam tak podsumował swoją karierę: „Byłem tym, kim byłem, ale spoglądam wstecz i grałem siedem lat w Leeds – zespole, który był jednym z najlepszych w Europie, a potem przeszedłem do Manchesteru United. Następnie transfer do AC Milan. To są najlepsze kluby. Dzięki temu miałem okazję grać przeciwko Liverpoolowi, Arsenalowi czy Ajaxowi. Nie mówię tego, żeby się chwalić; jeśli te drużyny myślały, że mam coś do zaoferowania, to było coś więcej niż brak zębów.” Chwalili go też boiskowi przeciwnicy. Cenili nie tylko wspomnianą determinację i wolę walki. Zauważali typowo piłkarskie umiejętności. Ot choćby gra głową albo technika strzału. Nawet po zakończeniu kariery pozostał twardym gościem. W 2011 roku, będąc asystentem trenera Tottenhamu starł się z Gennaro Gattuso z AC Milan.
1
@FCBparasiempre Opis tak dobry, że aż sobie poszukałem jakiegoś filmiku o nim na jutubie - oryginał z niego ;)