La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 655 Culés

20

Seria o seryjnych #44
Zdzisław Marchwicki - domniemany polski seryjny morderca przez media uznany za ''Wampira z Zagłębia''

Rodzina Marchwickich była prosta i niewykształcona. Zdzisław posiadał wykształcenie podstawowe co okazało się kluczowe w jego późniejszych latach, jak ich w składaniu go. Działalność Wampira rozpoczęła się 7 listopada 1964, gdy w Dąbrówce Małej doszło do zabójstwa pierwszej ofiary – Anny Mycek. Od tego momentu do 1970 doszło do 21 napadów przypisywanych jednemu sprawcy, w tym 14 śmiertelnych. Sposób postępowania sprawcy był zawsze taki sam: szedł za upatrzoną ofiarą, podbiegał do niej z tyłu, a następnie uderzał w głowę ciężkim tępym przedmiotem. Gdy ofiara upadła, bił ją wielokrotnie, powodując zgon, po czym, w niektórych przypadkach, dokonywał czynności seksualnych z martwą kobietą. Nigdy nie doszło do gwałtu, nie znaleziono również nasienia sprawcy. Niektóre ofiary obnażał, jednej wyciął kawałek wzgórka łonowego.
W Komendzie Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Katowicach po upewnieniu się, że mają do czynienia z seryjnym zabójcą po sprawach z lipca i sierpnia 1965 powołano, w celu złapania Wampira, specjalną grupę o nazwie „Zagłębie”. W listopadzie 1966 zmienioną jej nazwę na „Anna” od imienia pierwszej ofiary. Naczelnikiem grupy został kapitan Jerzy Gruba. Największa aktywność Wampira przypadła na rok 1965. Mimo że prasa nie pisała o kolejnych zabójstwach, w społeczeństwie pojawiła się panika. Szerzyła się plotka, że celem Wampira było zabicie tysiąca kobiet na tysiąclecie państwa polskiego, co miało dodatkowo unaocznić społeczeństwu nieudolność władz, niezdolnych do schwytania mordercy. Kobiety bały się chodzić same wieczorami, a ich mężowie lub bracia zaczęli je eskortować w drodze do domu. Służby „na wabia” wystawiały milicjantki w odludne miejsca. Przełomem w sprawie było wydobycie z Przemszy zwłok 18-letniej Jolanty Gierek, bratanicy Edwarda Gierka, ówczesnego I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Do ostatniego morderstwa doszło 4 marca 1970. Do bycia Wampirem podczas przesłuchania przyznał się Piotr Olszowy – chory psychicznie rzemieślnik z Sosnowca. Został on jednak wypuszczony wobec braku wystarczających dowodów. W nocy z 14 na 15 marca 1970 popełnił samobójstwo w podpalonym domu, wcześniej zabijając żonę i dzieci. 11 marca 1970 milicja otrzymała anonimowy list o treści: „to było już ostatnie morderstwo, więcej już nie będzie i nigdy mnie nie złapiecie” - Blisko dwa lata później, 6 stycznia 1972 w Dąbrowie Górniczej, Marchwicki został aresztowany po tym, jak jego żona złożyła zawiadomienie do Milicji Obywatelskiej o znęcaniu się nad nią i dziećmi. Po latach przyznała, że chodziło jej o nagrodę pieniężną jaką milicja wyznaczyła za wskazanie ''Wampira''- Do aresztowania Zdzisława przyczyniła się też stsruszka, która podczas okazania rozpoznała w Marchwickim ''wampira'' Wówczas podczas okazania nie było lustra weneckiego. Kobieta bez wahania wskazała Zdzisława jako sprawcę napadu. Co sam Marchwicki skomentował słowami:
''Ta pani na pewno nie pamięta, co dwa dni temu na obiad jadła'' - W maju 1972 roku aresztowani zostali bracia Zdzisława: Jan i Henryk. Ich siostra Halina Flak została aresztowana w lipcu 1972, a jej syn Zdzisław Flak w listopadzie 1972. Ostatniego aresztowania dokonano w grudniu 1972. Zatrzymany został Józef Klimczak domniemany pomocnik rodziny Marchwickich. Dwóch braci Zdzisława – Jana i Henryka – oskarżono o udział w morderstwie Jadwigi Kucianki. Resztę rodziny o inne przestępstwa, jak np handel rzeczami zamordowanych ofiar. Gwoździem do trumny i zarazem kluczowym dowodem w sprawie "Wampira z Zagłębia'' okazał się list jaki rzekomo miał napisać Marchwicki. W tym liście spisał coś w rodzaju pamietnika wampira przyznaje się on w nim, że to on jest poszukiwanym wampirem. Opisując szczegółowo swoje zbrodnie. List ten do dziś budzi kontrowersje i wątpliwości, czy faktycznie został napisany przez Zdzisława. Pismo w tym pamiętniku miało charakter, aż nadto urzędowy. Zaś Marchewki pytany o zwroty zawarte w pamiętniku zwyczajnie nie potrafił wyjaśnić ich znaczenia. Bo po prostu posiadał ubogie słownictwo. Tak np kompletnie nie znał znaczenia słowa dedykuję, które było zawarte na samym początku pamiętnika wampira. Przypuszcza się, że treść podawał jeden z funkcjonariuszy prowadzących sprawę. Marchwicki miał spisywać to co kazał mu milicjant. 28 lipca 1975 Sąd Wojewódzki w Katowicach uznał Zdzisława Marchwickiego za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów (zabójstwa 14 kobiet i usiłowanie zabójstwa kolejnych 6), skazując go na karę śmierci. Po tym jak w kontrowersyjny sposób Marchwicki miał przyznać, że to on jest mordercą. Przed zakończeniem rozprawy zapytany przez sąd odpowiedział na pytanie:
Sąd: No to ostatnie pytanie. Oskarżony się przyznaje, czy nie?
Marchwicki: Cóż, wysoki sądzie, a co to jest za różnica?
Sąd: Czy oskarżony jest mordercą?
Marchwicki: No z tego co słyszałem, co się dowiedziałem no to chyba tak'' -
Stracono go przez powieszenie 26 kwietnia 1977 w garażu milicyjnym w Katowicach. W chwili śmierci Zdzisław Marchwicki miał niespełna 50 lat.
Pozostali skazani w procesie:
Jan Marchwicki (brat) - Stracono go 26 kwietnia 1977 w garażu milicyjnym w Katowicach, godzinę po tym jak powieszono Zdzisława.
Henryk Marchwicki (brat) - został skazany na karę 25 lat pozbawienia wolności. Zmarł w 1998 roku w niejasnych okolicznościach. Jako oficjalną przyczynę jego śmierci podano upadek ze schodów: „Henryk spadł ze schodów i złamał kręgosłup. Wstał, wszedł z powrotem na pierwsze piętro, położył się do łóżka i umarł.''
Halina Flak (siostra) - skazana na cztery lata, została zwolniona po ogłoszeniu wyroku. Zaliczono jej okres spędzony w areszcie śledczym. Objęła ją też amnestia.
Zdzisław Flak, syn Haliny został oskarżony o kradzież części samochodowych z FSM i został skazany na cztery lata więzienia.
Józef Klimczak (pomocnik rodziny) - otrzymał karę dwunastu lat więzienia. Zwolniony z aresztu w 1982 roku.

Do dziś pozostaję ogromny niesmak po skazaniu rodziny Marchwickich. Można przypuszczać, że na śmierć skazano niewinnego człowieka. Prawdziwym wampirem z Zagłębia bowiem prawdopodobnie był chory psychicznie Piotr Olszowy.

Więcej o sprawie i kontrowersjach tutaj...



@LS @Sztywno @MesQueUnClub96 @Shroud @VenoM @victor @PatrykBarca @PatrykBarcelona @Chaoss @Fenyx i inni zainteresowani.

1

@AmigoBlancos "niewykrztałcona" - nie obraź się, ale u Ciebie z WYKSZTAŁCENIEM też chyba nie jest najlepiej.

1

@AmigoBlancos Niewykształcona - popraw. :p

0

@AlicjaFCB
Wpadka, dzięki poprawione :D

1

@AmigoBlancos Raczej był niewinny. Chociaż nie wiem czy ten upośledzony był seryjnym. Może to ktoś zupełnie inny, nigdy nie złapany.

A tak przy okazji. Doczekałeś się własnych hejterów. Moje gratulacje:)

0

@LS
Jak ''Realowiec'' coś pisze to zazwyczaj jest hejtowany tutaj, przyzwyczaiłem się :D

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: