- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1063 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
0
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
58 odpowiedzi
gumaz
2
Do ludzi, którzy mieszkają na wsiach, wyludnia się u Was, czy wręcz przeciwnie buduje się... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
clyde
4
Wiecie, że lepiej być grubym który ma dużo ruchu niż chudym który ma tryb siedzący?
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1063 Culés
9
Jakie macie nietypowe historie rodzinne? Ja mieszkam na pomorzu więc mam/miałem w rodzinie kilku marynarzy. Jeden z nich niestety zginął śmiercią tragiczną. Pływał akurat u wybrzeży Kostaryki i jego statek został zaatakowany przez piratów.
3
@LS dobra historia w sumie. Moja babcia wróciła z Niemiec z rodzicami na piechotę i na koniach.
Pra babcia była Ukrainka i wywieźli ja do Niemiec;)
2
@jeyx77x Z dzisiejszej perspektywy tacy ludzie są, jak tytani. Gdzie nam do nich.
4
@LS mój pradziadek ukrywał przez kilka lat Żyda w piwnicy przed Niemcami. Zginął gdy to odkryli.
2
@LS moja babcia chorowała na alzheimera. Kiedyś wyszła z domu i nie mogliśmy jej znaleźć. Policja znalazła ją 400km od domu bo pojechała do swojej mamy która już nie żyła :(
3
@LS To nie jest historia rodzinna ale dość ciekawa. Pod domem mojego dziadka w ukrywali się po wojnie w dużej rezydencji- żołnierze wyklęci. Była to duża drewniana posiadłość, wynajmowali cos tam dla ludzi itp. Niestety pewnego dnia poszedł donos,, wojsko otoczyło teren i w nocy podpaliło. Spalono żywcem wszystkich, łącznie z niezwiązanymi ze sprawą. Fundamenty zostały do dziś.
2
@LS Wuj wyleciał w powietrze podczas podczas ćwiczeń. Jako dowódca swojego oddziału wszedł z podwładnymi do miejsca, w którym wydobywał się niezauważalnie gaz i wchodząc jako pierwszy, musiał wychodzić jako ostatni. Świadkowie mówili, że ani przez moment nie zamierzał wyrywać się z szeregu, tylko jak na dowódcę przystało, biegł na szarym końcu i pomagał tym przed nim. W efekcie zginął jako jedyny w tym zdarzeniu. Podobno była nawet żałoba narodowa, ale sam nie potwierdzę, było to rok przed moimi narodzinami.
Do tego mój dziadek miał nóż najwyżej klasy oficera SS, taki nadawany wyłącznie osobiście z rąk Hitlera. Tak, walczył dla Niemiec, wiedział co to jest i wiedział, że groziła mu i rodzinie śmierć, gdyby ktoś ten nóż znalazł przy nim.
1
@Khajio Mój też walczył. Podobno na okręcie podwodnym. Nie było wtedy żadnego wyboru.
1
@LS Wiesz, takiego noża nie dostawało się za samą służbę. Taki nóż dostawały wybitne jednostki, które swoją lojalnością i heroicznymi czynami imponowały władzy oraz stawiały go za przykład doskonałego obywatela Rzeszy. Ktoś z takim ostrzem był dużą rybą w nazistowskich Niemcach. Jeżeli noża nie zdobył w niewyjaśnionych okolicznościach, to czekała go kara śmierci po 1945 roku za zbrodnie przeciw ludzkości.
0
@Khajio Czyli musiał komuś z**bać, bo Polacy nie mogli być odznaczani jak oficerowie SS :-P
0
@koziar Problem w tym, że on nie był Polakiem. Od strony taty mojego taty nigdy w rodzinie nie było Polaka. Ojciec do 12 roku życia potrafił mówić tylko po Niemiecku i dopiero z czasem nauczył się z pomocą swojej mamy języka Polskiego. :)
1
@LS mój pradziadek podczas wojny został uprowadzony przez Niemców, jakoś udało mu się uciec i wracał piechotą jakas chora liczbę kilometrów (dokładnie nie powiem ile). a z tą historia laczy się jeszcze to, że siostra tego wlasnie pradziadka modliła się żeby on wrócił i obiecała, że jak wróci cały i zdrowy to wstąpi do zakonu - no i tak zrobiła :)
Więcej szczegółów niestety nie znam :/
1
@Khajio Czyli w skrócie, Twój dziadek był ss-manem?
3
@LS mój dziadek kiedyś na imprezie został z kimś pomylony i dostał nożem w serce. Przeżył bo miał czekoladę w kieszeni koszuli
0
@koziar Walczył po stronie Niemiec od wielu lat i właściwie tyle wiemy. Tak jak wspomniałem, mógł ten nóż nabyć w pewnych okolicznościach od kogoś lub znaleźć, mógł też być SS-manem. Podobno nigdy specjalnie nie mówił o swojej przeszłości, bo mieszkał w miejscowości dość mocno powiązanej ze Związkiem Radzieckim, który w ogóle nie patrzył przychylnie, nawet na ludzi osiedlających się tam z Niemczech. Przykładowo mój ojciec został zabrany siłą za młodu i miał zostać wysłany pociągiem do Petersburga, gdzie miał zostać zapisany do szkoły oficerskiej czy coś w tym stylu, ale finalnie udało się jakoś przekonać ich do zaniechania tego pomysłu. Sprawdzać jednak dokładnie nie mam zamiaru, nie wiem jakbym psychicznie przyjął najgorszy scenariusz.
0
@Khajio Znaczy, że co? Dla ciebie to jest problem, że dziadek był powiedzmy nazistą z elitarnej grupy?
0
@LS Samo to nie byłoby dla mnie problemem. Wiem natomiast, że po wyraźnym przekroczeniu pewnych ustalonych przeze mnie granic w trakcie amoku, miałbym myśli rozważające jak daleko padło jabłko od jabłoni, czyli co on by zrobił na moim miejscu, jak bardzo nasze charaktery się pokrywają itp. Takie rozważania nigdy nie są dobre dla zdrowia psychicznego.
0
@jeyx77x Moja babcia to jest hardcorowa, że kiedyś wzięła APAP NOC w dzień....