- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1358 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
144 odpowiedzi
MirusAmisz
34
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
LAMC_10
3
Jak córka to Maja, jak syn to Leon.
30 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1358 Culés
19
"Blizny Francka Ribery'ego"
Miał zaledwie dwa lata i już przeszedł tak wiele. Chwilę po urodzeniu został porzucony przez biologicznych rodziców na schodach klasztoru, a w wieku dwóch lat brał udział w wypadku samochodowym, uderzając głową w przednią szybę. Siedział na tyle i nie miał zapiętych pasów. Omal nie stracił życia. Lekarze zaserwowali mu aż 100 szwów, które pozostawiły dwie długie blizny. Ten wizerunek jest trwale związany z jego dalszym życiem i kształtowaniem charakteru. Ludzie zerkali, robili dziwne miny. Rówieśnicy w dzieciństwie nazywali go Quasimodo. Pewnego razu dorosła kobieta patrzyła na Ribery'ego bez przerwy dobre dwie minuty. Ribery pamięta, że wtedy jego rodzice wstali i zaczęli wrzeszczeć: "Czy ma pani jakiś problem? Coś pani nie pasuje?"
Nigdy nie spotkał swoich biologicznych rodziców. Wychowywał się w ubogiej posiadłości Chemin-Vert na obrzeżach miasta razem z dwójką braci i siostrą. Blok był prostą budowlą, w której pękały ściany, a wszystkie mieszkania wyglądały w tym miejscu podobnie. Warunki nie należały nawet do przeciętnych. Żył razem z przybranymi rodzicami w biedzie. Francois Ribery był pracownikiem budowlanym. Młody Franck pomagał mu w tych pracach, kiedy klub Ales przestał mu płacić pieniądze i ogłosił upadłość. Uznał to za bardzo ważne doświadczenie w swoim życiu, a miał wtedy 20 lat. Dopiero później podbił Brest i awansował z tym zespołem do Ligue 2, stając się lokalną gwiazdą. Wtedy jego kariera ruszyła.
- Nigdy nie płakałem w kącie, mimo że tyle wycierpiałem. Nie jest łatwo być dzieckiem z taką wielką blizną na twarzy, ale to ona dała mi siłę, żeby iść naprzód, ukształtowała mój charakter... to, jak ludzie na ciebie patrzą, jak o tobie mówią... moja rodzina dużo przez to cierpiała i ja w sumie też. Ludzie na mnie patrzyli i mówili, że to wygląda ohydnie. Wszyscy patrzyli przez ten pryzmat. Dopiero po długim czasie, kiedy nauczyłem się z tym żyć - przekułem to w siłę. Blizna jest częścią mnie i ludzie muszą mnie takim zaakceptować - tak podsumował po latach traumę z dzieciństwa.
Franck Ribery poradził sobie z szykanowaniem, obraźliwymi komentarzami, spojrzeniami, a kiedy miał już wystarczająco dużo pieniędzy - i tak nigdy nie chciał żadnej operacji plastycznej, uznając, że blizna to część jego życia i pomogła mu w kształtowaniu charakteru, doprowadzając do tego, że stał się światową gwiazdą piłki i wygrał wiele tytułów: został wicemistrzem świata, dziewięciokrotnym zwycięzcą Bundesligi, zdobywcą Ligi Mistrzów oraz trzeciego miejsca w rozdaniu Złotej Piłki w 2013 roku.
1
@Janas11224 Jak już kopiujesz z fejsa to chociaż to napisz.
0
@Janas11224 źródło byś podał, też to widziałem przed chwilą na fejsie
0
@bari_94 @GeFcIo zrodlo to Zawód: Typer, tylko ze oni również źródła oficjalnego nie podali, a ten tekst widziałem już kilka razy w rożnych miejscach. Nie czaje, zawsze wszyscy się prują o te źródła jakbym pisał ze to moje. Dodaje żeby se każdy przeczytał mega ciekawą historie a nie żeby zebrać jak najwiecej herbów.