La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 964 Culés

3

!!!UWAGA!!!

Długi wpis o mentalności ludzkiej. O takiej złej mentalności. Post komunistycznej, zaściankowej, wiejskiej, tragicznej. Jak ktoś pochodzi ze wsi, to na pewno zrozumie i sam znajdzie odniesienia w swojej okolicy. A zatem: zapraszam do lektury.


Jak podaje PAP w swoim raporcie z końca 2020 roku, nieco ponad 40% z 18 tys. km krajowych dróg jest w stanie niezadowalającym lub złym, a ok. 3 tys. km dróg wymaga natychmiastowych napraw. Obecnie szacuje się, że na najpilniejsze remonty potrzeba 4,5 mld zł.

Abstrahując już od ogólnych stwierdzeń krytykujących rząd czy samorządy, to chciałbym posłużyć się przykładem z moich rodzinnych stron, aby pokazać jak - oprócz negatywnych działań polityków - ludzka mentalność blokuje ogólnie rozumiany rozwój.

Otóż w mojej rodzinnej wiosce na południu Polski jest droga. Nie byle jaka - powiatowa. Powiedziałbym, że dość ważna, zresztą ciągle jest na niej spory ruch. Przechodząc jednak do meritum.

Po ostatniej zimie jest ona w fatalnym stanie. Ale to tak naprawdę fatalnym. Jadąc 50km/h (no bo teren głównie zabudowany) można sobie koło urwać na tych dziurach. Dziury, pęknięcia, jakieś wyrwy, zapadłe boki jezdni - no tragedia jednym słowem. Jak jeszcze jest pusta droga, to da się jakoś lawirować, żeby w miarę sprawnie jechać bez uszkodzenia auta, ale niejednokrotnie trzeba sporo zwolnić, albo się zatrzymać jak coś z naprzeciwka jedzie.

Sprawą z oczywistych względów zajął się wójt, a szerzej mówiąc gmina (nie wiem w sumie dlaczego drogami powiatowymi zajmuje się gmina, a nie starostwo, ale to w tej sprawie raczej nieistotne). Oczywiście znalazł kasę w budżecie na remont i położenie nowej najezdni (ok 3km długości), ALE:

droga w kilku miejscach idzie przez prywatne działki. Normalnie, jak to na wsi, pod płotem bym powiedział. Dlatego też gmina wymagała od tychże mieszkańców pisemnych oświadczeń, że zgadzają się na remont. Podobno taki jest z góry narzucony wymóg formalny. Chodził więc jakiś czas temu Pan z Gminy po chałupach i zbierał podpisy. Tak się składa, że mój ojciec też musiał podpisać taką zgodę, i się bardzo ucieszył, że w końcu będą tę drogę robić, bo to strach nią jeździć (Dygresja: ostatnio się jeszcze na tej "drodze" wypadek przydarzył, babka jechała na rowerze i ją wyrzuciło na jakiejś dziurze - połamana i poturbowana leżała parę dni w szpitalu. Z tego co wiem będzie się sądzić z zarządcą drogi o odszkodowanie).

I co?

GÓ**O!

Dwie osoby się nie zgodziły. Żeby gmina położyła nowy, lepszy, bezpieczniejszy, z naszych podatków, etc. asfalt. W tym samym miejscu gdzie przecież jest jezdnia już od kilkudziesięciu lat. Jaki jest tego powód? Dobre pytanie. Nie, bo nie, bo moje pole, ojcowizna, działka, bo mi robotnicy będą przeszkadzać, bo mi maszynami zryją kawałek ziemi, z której i tak od lat nikt nie korzysta, bo zrobią błoto, bo przecież dobre jest, etc.

Z powodu tych samych ludzi, do części wsi nie jest poprowadzony chodnik - wszędzie w całej wsi jest, ale w miejscu ich zamieszkania się urywa. Non possumus i ch*j. Podobnie ma się sprawa z kanalizacją, czy gazociągiem, na który gmina rok temu dostała kasę. I nie da się z tym nic zrobić, bo Ci ludzie muszą wyrazić zgodę. Odpada też robienie jakiejś nowej drogi czy coś, z racji na górzyste ukształtowanie terenu i wszędobylskie lasy. Dzięki tym jakże uwielbianym przez lokalną społeczność personom, przez najbliższe lata w okolicy kilkudziesięciu domów nie tylko nie będzie porządnej drogi, ale i chodnika, i kanalizacji, i gazociągu.

Nosz ja pier... Brak słów, ręce opadają.

Kurtyna.

0

@Stagiryta Ogólnie to za mało płacą za odbieranie kawałka prywatnego terenu. Płacili by odpowiednio to i zgody by się znalazły.

0

@Stagiryta Ale tak dokładnie jest w USA. Jedziesz ulicą miejską i masz 400 metrów odśnieżone, 300 w śniegu, dalej znowu ciemne i dalej białe.
Miasto dogadało się z prywatnymi podmiotami, że to oni zajmą się odśnieżaniem.
A prywatne podmioty jak to one, mają bardzo różne podejście do tematu i potem droga jest jaka jest.
Nie ma tak, że nawet najlepszy pomysł, realizowany dla dobra wspólnego przekona wszystkich. Zawsze znajdzie się beton, ale to zawsze, nie tylko w Polsce.

1

@Stagiryta bo niestety zawsze znajdą się takie "buraki" które będą blokować wszystko dla zasady, żeby ktoś nie miał lepiej, a ich rozwój intelektualny zatrzymał się gdzieś w PRLu. O zgrozo też mieszkam na południu i takich ludzi jest bardzo wielu -NIESTETY

0

@Stagiryta Ogólnie jest możliwość żeby to zrobić nawet jak ktoś nie wyraża zgody, bo idzie w pasie jego działki. U żony w pracy robią przyłącza gazowe, często ktoś nie chce żeby przez jego działkę przechodził, albo nie chce udostępnić przyłącza gazowego na terenie jego działki, żeby pociągnąć dalej do sąsiadów, ale są odpowiednie instytucje w sądzie od tego, żeby jedna czy dwie osoby nie blokowały inwestycji :)

0

@koksik2700

Tylko, że teraz to nie jest kwestia zapłaty. Pierwszy raz drogę robili na początku lat 70. gdzie właścicielom dawali "rekompensatę" za użyczenie fragmentu działki na drogę. Teraz jest wymagana zgoda, żeby na tym użyczonym terenie były prowadzone prace.

1

@Aqualitek Można ich wywłaszczyć(trochę to potrwa) lub zrobić projekt przebudowy drogi tzw. ZRIDem.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: