Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty meczu z Getafe zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: dobra pierwsza połowa i komplet punktów
Barcelona miała w pierwszej połowie ogromną przewagę. Aż 87% posiadania piłki oraz świetna postawa Leo Messiego sprawiły, że podopieczni Ronalda Koemana schodzili na przerwę prowadząc 3:1. Dwa gole ustrzelił Argentyńczyk, a trzecie trafienie było autorstwa Sofiana Chakli. Dobrych odczuć nie zmieniła nawet bramka samobójcza Lengleta, po której goście utrzymywali remis przez przeszło kwadrans. Po przerwie zrobiło się ciekawie za sprawą rzutu karnego wykorzystanego przez Enesa Ünala, jednak ostatecznie trzy punkty pozostały w Barcelonie i losy mistrzostwa Hiszpanii są wciąż w rękach ekipy Koemana.
Najgorsze: nerwowa druga połowa
W przerwie na boisku w szeregach Barcelony pojawili się Moriba i Araujo. Z kolei trener gości zmienił aż trzech zawodników. Wydawało się, że po korektach składów obraz gry nie ulegnie istotnej zmianie, tymczasem po wykorzystanej jedenastce zrobiło się naprawdę nerwowo. Słabsze spotkanie rozgrywał Sergi Roberto, z kolei korekta defensywy przed rozpoczęciem drugiej połowy nie przyniosła poprawy gry, a Araujo sprokurował dodatkowo rzut karny. Na szczęście Urugwajczyk się zrehabilitował, zdobywając bardzo ważną bramkę po strzale głową, natomiast wynik na 5:2 ustalił swoim trafieniem z rzutu karnego Griezmann i skończyło się tylko na strachu.
Komentarze (35)