Nie wiemy jeszcze, jak długo potrwa absencja Philippe Coutinho, ale szacuje się, że jego kontuzja będzie oznaczała przynajmniej półtora miesiąca przerwy w grze. Przy natłoku meczów w tym sezonie minuty Brazylijczyka będzie musiał przejąć inny zawodnik.
Coutinho nie był ostatnio pierwszym wyborem Ronalda Koemana, ale wciąż stanowił dla trenera alternatywę, a jego obecność na boisku była dość stała. 28-latek wystąpił w czternastu spotkaniach, spędził na murawie 792 minuty i tylko w dwóch pojedynkach nie podniósł się z ławki rezerwowych. Holenderski szkoleniowiec będzie musiał wypełnić lukę powstałą w kadrze po kontuzji Coutinho.
W tym kontekście Mundo Deportivo z nadzieją wypatruje okazji do gry dla wychowanków. O Riquim Puigu i Carlesie Aleñi, którzy nie dostają wielu szans od Koemana, mówiło się ostatnio głównie w kontekście odejścia z klubu, ale kontuzja Coutinho może zmienić ich sytuację. Do tej pory pierwszy z wymienionych spędził na murawie raptem 78 minut, a drugi - 170 minut. Przynajmniej jeden z nich mógłby otrzymać kredyt zaufania od trenera. Oczywiście nie jest to przesądzone, ponieważ na pozycji mediapunta pierwszym wyborem jest Pedri, w środku grają też Leo Messi i Antoine Griezmann, a Holender ma jeszcze do dyspozycji Ousmane’a Dembélé i Martína Braithwaite’a, których może umieścić w ataku, ograniczonym ostatnio na rzecz ustawienia z piątką obrońców. Zwłaszcza Francuz po wyleczeniu kontuzji i kolejnym golu zapewne zyska na znaczeniu. Mimo to wydaje się, że Koeman będzie dążył do zatrzymania Puiga lub Aleñi, aby mieć alternatywę.
Ostatnie założenie może być tym bardziej prawdopodobne, że według Mundo Deportivo kontuzja Coutinho nie zmienia sytuacji Barcelony, która nie może sobie pozwolić na sprowadzenie żadnego zawodnika, jeżeli nie uzyska przychodu ze sprzedaży swojego gracza, co też nie byłoby łatwym zadaniem. Barça od dłuższego czasu jest zainteresowana wzmocnieniem swojej ofensywy Memphisem Depayem, ale obecnie nie ma środków na wcześniejszy transfer i ponadto będzie czekać na decyzję nowo wybranego prezydenta.
Komentarze (95)