Robert Lewandowski był jednym z wyjątkowych gości obecnych na niedzielnym finale mundialu, w którym Hiszpania pokonała Argentynę 1:0. Obecny napastnik Chicago Fire z pewnością mógł być szczególnie zadowolony z sukcesu swoich byłych kolegów z FC Barcelony.
Polak oglądał spotkanie z loży honorowej, w pobliżu hiszpańskich mistrzów świata z 2010 roku. Na stadionie w New Jersey spotkał się także z prezydentem Barcelony Joanem Laportą oraz Alejandro Echevarríą. Cała trójka pozowała wspólnie do zdjęcia, a uśmiechy miały potwierdzać, że pomiędzy Lewandowskim a władzami klubu nie ma złej krwi.
Komentarze (4)