Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z Eibarem zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: powrót Dembélé, dobry Pedri, Firpo odżył
Wynik meczu mówi sam za siebie, jednak da się znaleźć przynajmniej kilka pozytywów. Najważniejszym jest z pewnością powrót Ousmane’a, który po wejściu na boisko na dobre rozruszał grę zespołu. Dzięki jego szybkości Barcelona nie musiała już polegać tylko na dobrze dysponowanym Firpo, napędzanym podaniami przez Pedriego. Jedyny gol jest zresztą efektem współpracy lewego defensora z Dembélé. Trzeba liczyć na to, że Francuz w 2021 roku uniknie urazów i zaprezentuje formę na miarę swoich możliwości. Kiedy do gry wróci także Fati, a Pedri i Araujo dojrzeją na bazie zdobywanego doświadczenia, to o punkty w LaLidze będzie dużo łatwiej.
Najgorsze: wysoka cena za dwa poważne błędy
Podopieczni Ronalda Koemana oczywiście nie zagrali dzisiaj dobrego spotkania. Nie ma co zakłamywać rzeczywistość. Trzeba natomiast uczciwie przyznać, że o wyniku zadecydowały dwie poważne pomyłki. Pierwsza to przestrzelony rzut karny przez Braithwaite’a, a druga to strata Araujo, który tym sposobem zniszczył sobie bardzo dobry występ. Oczywiście na Camp Nou w meczu z Eibarem podobne sytuacje nie powinny prowadzić do straty punktów, a stało się tak przede wszystkim dlatego, że gwiazdorzy z Griezmannem i Pjaniciem na czele nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze ustawionego rywala. Dopiero zmiany dały szansę na punkty, a do tego momentu cała gra opierała się o współpracę Pedriego z Juniorem Firpo. W Barcelonie tak być po prostu nie może.
Komentarze (53)