Jednym z najważniejszych aspektów, o które muszą dbać profesjonalni sportowcy, jest ich odżywianie. W ostatnich latach piłkarze szczególnie zaczęli uważać na swoją dietę. Dziennik Marca opisuje, jak wygląda plan żywieniowy Arthura Melo opracowany przez dietetyka Rafa Berleze.
Podstawą diety Brazylijczyka są naturalne produkty, piłkarz unika natomiast przetworzonego jedzenia, sztucznych tłuszczów oraz cukru jako źródła energii. W ten sposób poprawia się elastyczność metaboliczną. Kluczowa jest również kontrola spożywanych białek - powinno to być od 1,8 do 2,2 grama na kilogram każdego dnia. Takie odżywanie pozwala na jak najlepszą poprawę warunków podczas treningów.
Arthur posiada cztery fazy żywieniowe w zależności od momentu sezonu, w którym się znajduje. Pierwsza faza obejmuje 36 godzin przed każdym meczem. Skupia się ona na wytworzeniu bazy glikogenu mięśniowego dzięki spożywaniu większej ilości naturalnych węglowodanów, witamin i minerałów. Do picia preferuje się soki, np. z pomarańczy i winogron jako zastrzyk energii.
Druga faza to dzień meczowy, w którym zawodnik musi być w najlepszej formie. Wtedy je chude białka, np. ryby lub kurczaka z niewielką ilością tłuszczu i dobrymi węglowodanami, które są szybko trawione. Celem jest, by gracz dobrze się czuł, a jedzenie nie sprawiło mu problemów w trakcie gry.
Po meczu rozpoczyna się trzecia faza, kluczowa dla naprawy masy mięśniowej po ogromnym wysiłku fizycznym. Ma ona na celu również zmniejszenie zapaleń i nawodnienie ciała. Wtedy Arthur spożywa kwasy Omega 3, dobre tłuszcze i antyoksydanty, np. w soku z wiśni. Do tego ziemniaki, które dostarczają naturalnych węglowodanów. Ten etap trwa przez 48 godzin po spotkaniu.
Faza czwarta to etap adaptacji, a więc dni niewliczające się stricte w okres meczowy. Wtedy zawodnik je niewiele węglowodanów, a by zrównoważyć liczbę kalorii, spożywa naturalne tłuszcze i dużo białek. To ma pomóc zwiększyć jego możliwości atletyczne.
Pandemia zmieniła nieco powyższy plan, ponieważ wszyscy piłkarze byli zamknięci w swoich domach. W tym czasie Arthur jadał jajka i owoce na śniadanie, sałatki, kurczaka, ryż i soki na lunch, suszone owoce, owoce i jogurt na podwieczorek oraz łososia, ziemniaki, sałatki i soki na kolację. Oprócz tego Brazylijczyk miał również specjalny plan treningowy przygotowany przez jego fizjoterapeutę i trenera przygotowania fizycznego. Celem jest jak najlepsze przygotowanie się, by odnieść sukces w Barcelonie. Choć mówi się o możliwym transferze Arthura, on sam chce zostać na Camp Nou, co dał już do zrozumienia mediom.
Komentarze (30)