Dziennik AS podaje dziś, że Ernesto Valverde planuje nagrodzić Neto za jego profesjonalizm i ciężką pracę na treningach i wystawić go w meczu z Interem w najbliższy wtorek. Brazylijczyk zadebiutuje tym samym w Lidze Mistrzów. Spotkanie nie będzie miało większego znaczenia dla Barcelony, która ma już pewny awans z pierwszego miejsca w grupie.
Neto jest jedynym zawodnikiem pierwszego zespołu, który nie pojawił się jeszcze w tym sezonie na boisku. Marc-André ter Stegen wystąpił jak dotąd we wszystkich 19 meczach w obecnej kampanii, gromadząc maksymalną liczbę 1710 minut. Barça początkowo chciała, żeby Neto grał w Pucharze Króla, ale do początku tych rozgrywek został jeszcze ponad miesiąc. Dodatkowo zmieniono formułę turnieju i teraz w pierwszych fazach aż do półfinału rozgrywane są tylko pojedyncze spotkania. W związku z tym Neto może rozegrać tylko sześć meczów i to w przypadku, gdy Barcelona dojdzie do finału.
Ta sytuacja sprawia, że Valverde może dać szansę golkiperowi w najbliższy wtorek. W ten sposób zrekompensuje mu brak minut, co powinno dodać Brazylijczykowi pewności siebie oraz nagrodzić jego dotychczasową pracę. Od kilku dni trener bramkarzy Ramón De la Fuente pracuje już intensywnie z bramkarzem, by brak rytmu nie przeszkodził mu w poprawnej grze.
To nie pierwszy raz, gdy Valverde stosuje tego typu rotacje. W poprzednim sezonie Jasper Cillessen zagrał w niemającym znaczenia meczu z Tottehamem na Camp Nou. Holender miał później pecha, ponieważ doznał kontuzji w momencie, w którym mógł zmierzyć się z Realem w półfinale Pucharu Króla. W związku z tym grał nawet mniej, niż można się było spodziewać. Później wystąpił jednak w ostatnich trzech ligowych starciach Barçy: z Celtą, Getafe i Eibarem.
Komentarze (8)