Od dolegliwości lewego kolana, przez które nie zagrał w siódmej kolejce sezonu 2018/19, do problemów ze stopą na początku kampanii 2019/20. Ostatnie problemy zdrowotne Samuela Umtitiego ciągną się już rok. W tym czasie Barcelona rozegrała 70 meczów, a Francuz wystąpił jedynie w 15 z nich, w tym w 14 od pierwszej minuty.
Obrońca opuścił 35 spotkań z powodu urazu, a w 20 kolejnych zasiadł na ławce rezerwowych. To dużo czasu dla stopera, który był bardzo podziwiany w ostatnich latach. Klub zapewnia, że rekonwalescencja piłkarza przebiega bardzo dobrze. – Ma się coraz lepiej, jesteśmy optymistami. Chcemy, by szybko wrócił do gry – mówią osoby z wewnątrz. Zakłada się, że Umtiti może wrócić do gry nawet po przerwie reprezentacyjnej, choć to może jeszcze zbyt wcześnie.
Problemy Francuza rozpoczęły się pod koniec sezonu 2017/18 z powodu zapalenia chrząstki. Zawodnik stracił wiele spotkań, ale zdążył na czas na mundial. Z powodu ostrożności nie wyszedł już jednak na boisko po zapewnieniu sobie przez Barcelonę mistrzostwa Hiszpanii i rozegraniu El Clásico. Dolegliwości dalej prześladowały Umtitiego w Rosji, co doprowadziło do zwiększenia liczby sesji z fizjoterapeutami i treningów na siłowni. Francja została mistrzem świata, a wg Samuela było to warte poświęcenia.
Początek sezonu 2018/19 pokazał jednak, że z kolanem piłkarza wciąż było coś nie tak. We wrześniu Barcelona ogłosiła, że Umtiti nie zagra w meczu z Athletikiem, a jego powrót będzie zależał od postępów w leczeniu. Później trzy miesiące nieobecności, wliczając w to nawrót kontuzji oraz rekomendację przejścia operacji. Francuz wolał jednak zastosować leczenie zachowawcze, poleciał nawet do Kataru w poszukiwaniu rozwiązania. Wrócił do gry w lutym 2019 roku, kiedy sezon wchodził w decydującą fazę, a Valverde postawił na Lengleta.
Koszmar wydawał się dobiec końca. Tymczasem po pierwszej przerwie reprezentacyjnej w obecnej kampanii Umtiti wrócił do Barcelony z urazem prawej stopy, który teoretycznie nie był poważny. Okazało się jednak, że doszło do uszkodzenia drugiej kości śródstopia, co oznaczało 5-6 tygodni przerwy. Na razie Samuel nie rozegrał w tym sezonie ani minuty i nie wiadomo, kiedy dokładnie wróci na boisko.
Komentarze (68)