Moussa Wagué rozegrał dobry sezon w rezerwach Barcelony, co zaowocowało pojawieniem się także i w pierwszej drużynie, gdzie wywarł dobre wrażenie na sztabie szkoleniowym. Senegalczyk jednak nie jest typowym bocznym obrońcą, co doskonale wie Jordi Condom. Katalońskiego trenera łączy bowiem piękna historia z afrykańskim zawodnikiem.
- Trenowałem go w 2012 roku w ramach projektu Football Dreams Africa, gdzie przeprowadzano skauting na całym kontynencie oraz w niektórych krajach Ameryki Południowej, Tajlandii i Wietnamie - wyjaśnił Condom. - Wybranych zostało 32 zawodników, których miałem okazję trenować przez miesiąc w Katarze. Rozgrywali oni towarzyskie spotkania z Barceloną, reprezentacją Kataru... Moussa miał wtedy 14 lat. Grał na pozycji skrzydłowego dlatego, że posiadał inklinację ofensywną. Powiedziałem mu wówczas, że widzę go jako zawodnika grającego na całej długości boiska, bardziej na pozycji numer "2", aniżeli numer "7" - dodał.
Futbol chciał, że trafili oni na siebie ponownie. Tym razem w belgijskim klubie KAS Eupen. - Tamte pokolenie dorastało, a nasza drużyna była pełna zawodników z wspomnianego projektu. Minęło cztery bądź pięć lat, Moussa przechodził wszystkie kategorie wiekowe, aż trafił do pierwszego zespołu. To ofensywny zawodnik, w wieku osiemnastu lat desygnowaliśmy go do gry w pierwszej lidze, ratując sezon, pamietając, że gra się z wielkimi zespołami takimi jak Anderlecht. Cierpliwie nabierał doświadczenia. Następnie przyszło powołanie do reprezentacji olimpijskiej, a potem do seniorskiej, w której to grał w pierwszej jedenastce, zdobywając gola na mistrzostwach świata.
W rozmowie z madryckim dziennikiem Condom opowiedział również o cechach Wagué. - Dużo biega, z łatwością wchodzi w pole karne i ma niesamowitą wydolność. Z łatwością potrafi się dopasować do stylu gry, zarówno z przestrzenią w ataku, jak i w wyznaczonej dla niego strefie boiska. Może grać jako skrzydłowy, gdyż rozwinął się na tej pozycji. Zaadaptował się. Jest jednak jeszcze sporo do poprawy, zwłaszcza w aspektach defensywnych. To młody zawodnik, który ma dużo czasu, aby to zrobić - zakończył Jordi Condom.
Komentarze (68)