Zgodnie z przewidywaniami Marc Cucurella wystąpił w podstawowym składzie Eibaru w meczu z Realem Madryt. Dla wychowanka Barcelony miał to być najważniejszy sprawdzian w dotychczasowej karierze i jak się okazało, zdał go na ocenę celującą.
Eibar sprawił ogromną sensację i pokonał Real 3:0 po koncertowym występie. Trener José Luis Mendilibar zdecydował się wystawić Cucurellę na lewym skrzydle, podobnie jak w spotkaniach z Gironą i Athletikiem oraz w ostatnim starciu z Realem Valladolid. 20-latek odwdzięczył się za zaufanie i pokazał, że może dobrze prezentować się także w bardziej ofensywnej roli.
Cucurella miał udział we wszystkich trzech golach jego zespołu. W 16. minucie Eibar wyszedł z szybkim kontratakiem, a wychowanek Barcelony zagrał w pole karne do Kike i choć Thibaut Courtois obronił strzał napastnika gospodarzy, piłkę do siatki zdołał jeszcze wpakować Gonzalo Escalante. Przy drugim golu w 52. minucie Cucurella zaliczył asystę. 20-latek wykorzystał fatalne podanie Toniego Kroosa i wygrał pojedynek z Álvaro Odriozolą, po czym zagrał do Sergio Enricha. Napastnik Eibaru nie miał problemu z podwyższeniem prowadzenia swojego zespołu. Pięć minut później znów padła bramka po dośrodkowaniu Cucurelli z lewej strony boiska. Piłkę dotknął jednak jeszcze Enrich, więc to właśnie on zanotował oficjalnie asystę przy trafieniu Kike.
Poza wymiernymi efektami w grze ofensywnej Cucurella zaimponował dobrym pressingiem i rzetelnością w realizacji obowiązków w defensywie, choć z racji zajmowanej pozycji tym razem miał ich nieco mniej. Wychowanek Barcelony grał bez kompleksów w starciu ze zwycięzcą trzech ostatnich edycji Ligi Mistrzów, pokazał dojrzałość taktyczną i wielką ambicję. Cucurella podawał ze skutecznością 80% i był pod tym względem trzecim najlepszym podstawowym piłkarzem swojego zespołu. 20-latek zaliczył pięć kluczowych podań, dwa odbiory i wygrał trzy z sześciu pojedynków. W pierwszej połowie sędzia pokazał mu żółtą kartkę.
Cucurella dał wyraźny sygnał Barcelonie i Ernesto Valverde, że nie należy go skreślać. Lewy obrońca z tygodnia na tydzień robi coraz większe postępy, choć jest dopiero na początku swojej kariery w LaLidze i ma jeszcze wiele do udowodnienia. Przypomnijmy, że Hiszpan jest wypożyczony do Eibaru do końca sezonu, a baskijski klub zagwarantował sobie możliwość wykupienia 20-latka.
Porażka Realu to dobra wiadomość dla Barcelony, która z większym komfortem może podejść do trudnego spotkania z Atlético. Barça ma gwarancję utrzymania czteropunktowej przewagi nad Los Blancos, a może ją nawet powiększyć do siedmiu punktów.
Komentarze (20)