Dlaczego Arthur zawsze jest zmieniany?

Radek Koc

13 listopada 2018, 21:30

Mundo Deportivo

65 komentarzy

Arthur Melo jeszcze nigdy nie rozegrał pełnego spotkania w barwach Barcelony. Dziennik Mundo Deportivo zebrał statystyki i pokusił się o analizę takiego stanu rzeczy.

Należy zacząć od tego, że sytuacja Arthura uległa diametralnej zmianie w ciągu kilku ostatnich miesięcy. Pierwotnie Ernesto Valverde w zasadzie nie brał Brazylijczyka pod uwagę przy ustalaniu wyjściowego składu Barçy. W pierwszych 9 spotkaniach z 18 rozegranych do tej pory Arthur zaledwie dwa razy pojawił się na boisku od początku. Natomiast w ostatnich 9 meczach znalazł się w wyjściowej jedenastce aż 8 razy (wyjątkiem było tylko pucharowe starcie z drużyną Cultural Leónesa). 

Pewną ciekawostką jest fakt, że Arthur nie rozegrał ani jednego pełnego meczu. W ostatnim spotkaniu z Betisem został zmieniony już w przerwie. 

Tak wygląda dorobek minutowy Arthura we wszystkich meczach, które Brazylijczyk rozpoczynał w wyjściowym składzie:

1. Superpuchar Hiszpanii z Sevillą - 53 minuty

2. Ligowy mecz z Gironą - 58 minut

3. Mecz w LM z Tottenhamem - 87 minut

4. Ligowy mecz z Valencią - 88 minut

5. Ligowy mecz z Sevillą - 66 minut

6. Mecz LM z Interem - 78 minut

7. Ligowy mecz z Realem Madryt - 87 minut

8. Ligowy mecz z Rayo Vallecano - 66 minut

9. Mecz LM z Interem - 74 minuty

10. Ligowy mecz z Betisem - 45 minut

Dlaczego Arthur nie kończy spotkań? W dwóch przypadkach Ernesto Valverde chciał dać Brazylijczykowi odpocząć, ponieważ rezultat był już bardzo bezpieczny dla Barcelony. W meczu z Sevillą Arthur zszedł przy wyniku 3:0, a w spotkaniu z Realem Madryt - przy 4:1.

Natomiast w innych ośmiu przypadkach Valverde decydował się na zmianę, ponieważ rezygnował z gry pozycyjnej i utrzymywania się przy piłce na rzecz większej skuteczności. Losy meczu przy takich okazjach ważyły się do samego końca bądź też zespół był zmuszony do odrabiania strat. W spotkaniu z Gironą Barça przegrywała 1:2. W starciu z Tottenhamem kataloński zespół wygrywał 3:2, ale Anglicy mocno naciskali. W meczu z Valencią w momencie zejścia Arthura był remis 1:1. W spotkaniu z Interem Barça prowadziła 1:0, ale brakowało jej większej skuteczności pod bramką. W wyjazdowym starciu z Rayo to gospodarze wygrywali 2:1. W meczu rewanżowym z Interem piłkarze Blaugrany remisowali bezbramkowo, a w ostatnim spotkaniu ligowym przeciwko Betisowi Barcelona schodziła na przerwę z dwubramkową stratą. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (65)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze