Malcom udzielił wypowiedzi dla programu "Tot Costa" w Catalunya Radio. Brazylijczyk opowiedział o swoim golu w meczu z Interem oraz grze w Barcelonie.
- Przy świętowaniu gola nie płakałem, to były tylko emocje. Zawsze, od małego, marzyłem o grze tutaj. Debiut w Lidze Mistrzów i strzelenie gola były emocjonujące. Zaczyna się moja historia w tym klubie. Nie wiem, czy ta bramka sprawi, że będę otrzymywał więcej szans. To trener musi zdecydować, czy wystawiać mnie częściej, abym złapał lepszy rytm.
- Trener mówi mi, że powinienem poprawić grę w obronie. Muszę to zrobić. Trener ma swoją opinię i muszę cierpliwie czekać. Myślę, że jeśli będę walczył, odniosę duży sukces w Barcelonie.
- Reakcja kolegów po moim golu jest nie do zapomnienia. Wszyscy bardzo mi pomagają. Mówią, że muszę być cierpliwy. Ufają mi i dodają mi otuchy. Jestem bardzo spokojny ze względu na kolegów, jakich mam. Nie potrzebuję nic więcej. Bardzo dobrze mnie przyjęli i bardzo mi pomagają. Wszyscy zawsze podnoszą mnie na duchu.
- Koledzy mówią mi, że podstawą jest dalsza praca, że to jest Barcelona. Podkreślają też, że mam dużą jakość. Grupa jest zjednoczona i to jest kluczowe. Szczęście jednego zawodnika jest szczęściem wszystkich.
- Arthur to wspaniały piłkarz. Bardzo przypomina Xaviego. Z kolei Coutinho to jeden z dziesięciu najlepszych zawodników na świecie.
- Granie u boku Messiego to dla mnie duże doświadczenie. On jest w stanie zmienić przebieg meczu w ciągu kilku sekund. Poza tym jest bardzo dobrym człowiekiem.
Komentarze (74)