Thierry Henry o grze z Guardiolą: Nauczyłem się grać w piłkę, mając 30 lat

Radek Koc

29 sierpnia 2018, 19:00

Sky Sports

30 komentarzy

Thierry Henry był jednym z gości programu w brytyjskiej stacji Sky Sports. Francuz podzielił się z obecnymi w studio ekspertami swoimi wrażeniami na temat gry w Barcelonie pod opieką Pepa Guardioli.

- Nauczyłem się grać w piłkę na nowo w wieku 30 lat. Po tym wszystkim, co osiągnąłem w drużynach Monaco, Juventusu, Arsenalu czy reprezentacji Francji, ujrzałem tę grę i zrozumiałem ją w odmienny sposób. Chodziło o nowe zrozumienie pojęcia przestrzeni, trzymania się swojej pozycji, dawania z siebie wszystkiego w każdej sytuacji. Nawet kiedy zatrzymywaliśmy się, aby napić się wody na treningu, trzeba było zrobić to szybko i wracać biegiem do gry. Liczyła się każda, najmniejsza rzecz. Guardiola zwracał uwagę na najmniejsze detale... Czasami odnosiło się wrażenie, że był nawet za bardzo inteligentny. To dlatego sam się niekiedy wpędza w kłopoty. W tym samym czasie widzi zbyt wiele rzeczy, które wymagają jakiejś poprawy albo zmiany. Bywało tak, że zmieniał taktykę pięć razy w ciągu jednej połowy - zadeklarował Henry.

Były francuski napastnik zwrócił też uwagę na ważną rolę jego i Eto'o w taktycznym planie Guardioli. - Kazał mi zajmować pozycję w środku, między prawym bocznym obrońcą i prawym stoperem. To samo mówił Samuelowi po drugiej stronie boiska. W ten sposób unieruchamialiśmy czterech piłkarzy z drużyny przeciwnika. Wtedy Sam albo ja biegaliśmy za ich plecami, Xavi z Iniestą rozgrywali piłkę, a Messi w tym czasie uwalniał się spod krycia. Tylko dzięki jednemu ruchowi poszerzania pola gry i wchodzenia pomiędzy obrońców unieruchomiało się czterech zawodników. Bali się tego, że mogliśmy pojawić się za nimi z tyłu - powiedział.

Henry zakończył swoją refleksję zręcznym porównaniem. - To tak, jakbym powiedział "spotkajmy się w Londynie" i nie podał dokładnego adresu. Jeśli jesteś inteligentny, to być może mnie gdzieś tam znajdziesz. Pep dawał piłkarzowi GPS, adres, samochód i wszystko inne. Mówił potem "spotkajmy się tam" i od razu go znajdowałeś - zakończył Francuz.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (30)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze