Sergi Samper: Nie myślę o wypożyczeniu, chcę odnieść sukces w Barcelonie

Dariusz Maruszczak

27 czerwca 2018, 13:00

Mundo Deportivo

5 komentarzy

Sergi Samper zostawił już za sobą najgorszy etap w swojej karierze. 23-latek wrócił do zdrowia po ciężkiej kontuzji i zdecydował się nie wyjeżdżać na wakacje, aby być w 100% przygotowanym na rozpoczęcie presezonu. Pomocnik wie, że to może być dla niego ostatnia szansa w Barcelonie, co przyznał w wywiadzie dla Mundo Deportivo.

Jak się czujesz?

Bardzo dobrze. Wrażenia są pozytywne, trenuję na pełnych obrotach i chcę już rozpocząć presezon, podczas którego będę na tym samym etapie co moi koledzy z zespołu.

Co było najgorsze w trakcie ostatnich miesięcy?

Nie czułem się piłkarzem i częścią drużyny. Nie mogłem prowadzić normalnego życia, ponieważ w pierwszych miesiącach nie mogłem nawet wspierać kolegów. Spędzałem dni odpoczywając, z usztywnioną nogą. Czułem się bezsilny.

Wyciągnąłeś z tego okresu coś pozytywnego?

W takich chwilach można zauważyć, kto stoi po twojej stronie. Jest wielu ludzi, którzy najchętniej zapomnieliby o tobie i pojawiali się tylko w dobrych momentach. Teraz widzę, kto naprawdę jest ze mną. To jedna z tych dobrych rzeczy, których dowiedziałem się w tym trudnym okresie.

W ostatnich dwóch sezonach byłeś wypożyczany, ale brakowało ci szczęścia.

Oczywiście ostatnie dwa lata nie wyglądały tak, jak się spodziewałem, gdy odchodziłem z Barcelony. Chciałem grać więcej, ale tak się nie stało, choć nauczyłem się różnych rzeczy, których do tej pory nie znałem.

Jak zmieniłeś się od momentu odejścia?

Gdy jest się tylko piłkarzem Barcelony, ma się jeden określony sposób gry, wyprowadzanie piłki od obrońców, utrzymywanie się w jej posiadaniu… Kiedy się odchodzi, piłkarska rzeczywistość jest inna i trzeba się do niej przystosować. Futbol jest bardziej fizyczny, a trenerzy usposobieni bardziej defensywnie. Inni piłkarze długo szkolili się w tym stylu i pod tym względem mieli przewagę.

Jesteś teraz lepszym piłkarzem?

Postawiłem sobie za cel być grać bardziej intensywnie i poprawić się w defensywie. Tego wymagali ode mnie trenerzy i myślę, że rozwinąłem się w tym aspekcie.

Chciałeś zostać w Barcelonie. Co spowodowało, że jednak udałeś się na wypożyczenie?

Przede wszystkim Luis Enrique powiedział mi, że powinienem zdobyć doświadczenie i odejście będzie dla mnie najlepsze. Podobne było stanowisko klubu i zaakceptowałem tę decyzję.

A jaka była później opinia Valverde?

Valverde liczył na mnie, ale Barcelona miała problemy z limitem wynagrodzeń i ostatecznie nie mogłem zostać. Mając świadomość sytuacji, postanowiłem odejść do Las Palmas, ponieważ uznałem, że to będzie dla mnie najlepsza opcja. Znałem trenera [Manolo Márqueza – przyp. red.], ale niestety opuścił on klub po piątej kolejce LaLigi.

Rozmawiałeś już z Valverde?

Rozmawiałem, ponieważ on doznał tej samej kontuzji, kiedy był piłkarzem. Pytał mnie, jak się czuję, jak przebiega leczenie i powiedział, że liczy na mnie w presezonie.

Czego oczekujesz w nowym sezonie?

Zawsze zaczynam rozgrywki bardzo podekscytowany, ale tym razem nawet bardziej. Po kontuzji miałem długą przerwę i czuję, że czas na pozostanie w klubie jest teraz albo nigdy.

Dlatego nie udałeś się na wakacje?

Jestem nakręcony, aby wrócić silniejszy niż kiedykolwiek. Po tych miesiącach przerwy nie chcę więcej odpoczywać i zamierzam rozpocząć presezon w dobrej formie. Postanowiłem praktycznie nie wyjeżdżać na wakacje i kontynuować trening przez całe lato.

Myślisz, że możesz skorzystać z ustawienia 4-4-2 stosowanego często przez Valverde?

Mam nadzieję, że tak. Oby trener też tak sądził. Grałem już w różnych systemach od momentu odejścia z Barcelony i myślę, że mógłbym dobrze zaadaptować się do tego ustawienia.

Rozmawiałeś z kimś z klubu oprócz trenera?

Tak, z prezydentem. Powiedział mi, żebym był spokojny, nie martwił się, i że rozpocznę presezon z Barceloną.

W Barcelonie zawsze prosi się o spokój i stawia Sergiego Roberto za przykład. Ty byłeś cierpliwy i jesteś jednym z nielicznych, którzy zostali po poprzednim spadku Barçy B do Segunda División B. Czy spodziewasz się nagrody?

Pracuję w tym celu. Zawsze powtarzam, że chcę odnosić sukcesy w Barcelonie i mój cel nie zmienił się przez te lata. Mam wielką nadzieję, że ten sezon będzie decydujący.

Zaakceptowałbyś nowe wypożyczenie, gdyby pojawiła się taka sytuacja?

W tej chwili o tym nie myślę. Kiedy rozważa się takie sprawy, nie jest się skoncentrowanym na drużynie, w tym przypadku na Barcelonie. Chcę odbyć z Blaugraną presezon, a potem zobaczymy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (5)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze