Prezydent FC Barcelony Josep Maria Bartomeu odwiedził wczoraj swojego poprzednika Sandro Rosella w areszcie w Soto de Real. Były prezydent klubu przebywa tam od ponad roku pod zarzutem prania pieniędzy i przynależności do organizacji przestępczej.
– Widok pozbawionego wolności Rosella, który przebywa w areszcie prewencyjnym, wywarł na mnie duże wrażenie. Jednocześnie opuszczam jednak Soto de Real spokojny, ponieważ widziałem silnego i spokojnego człowieka pomimo trudnych okoliczności w jego życiu – powiedział Bartomeu dziennikarzowi Sportu.
– Uważam za absolutnie niesprawiedliwe, że bez żadnych uzasadnionych podstaw Sandro przebywa od ponad roku w areszcie prewencyjnym bez wyroku. To barbarzyństwo, które musi się natychmiast skończyć. Mówię to po konsultacjach, jakie odbyłem w ostatnich tygodniach z prawnikami i ekspertami w tej dziedzinie. Nie ma żadnego dowodu na popełnienie przestępstwa ani żadnego działania, które mogło zostać uznane za czyn karalny – stwierdził prezydent Barçy.
– Wnoszę o wolność dla Sandro Rosella i oczekuję, że pomogą w tym zmiany, do których dochodzi w ostatnim czasie. Potrzeba sprawiedliwości i zdrowego rozsądku, żeby rozwiązać sytuację, w której od ponad roku znajduje się Sandro, oddzielony od swojej rodziny i przyjaciół – oznajmił Bartomeu.
Fot. Press Cambrabcn / CC BY-SA 2.0
Komentarze (41)