Stuani i Portu zagrożeniem dla Barcelony

Julia Cicha

22 lutego 2018, 22:59

Mundo Deportivo

3 komentarze
  • Stuani i Portu są trzecim najskuteczniejszym duetem LaLigi
  • Obaj zawodnicy nie mogą doczekać się spotkania z Barceloną
  • Piłkarze opowiedzieli dziś o zbliżającym się pojedynku na Camp Nou

Jeśli mowa o najlepszych strzelcach Girony, od razu wiadomo, że chodzi o Stuaniego i Portu. To spektakularny duet, który w 24 kolejkach zdobył aż 22 z 34 bramek katalońskiej drużyny. W sobotę Camp Nou wystawi tych zawodników na próbę, a Girona, choć zdaje sobie sprawę ze stojącego przed nią wyzwania, wyjdzie na boisko z radością.

Wywiezienie pozytywnego wyniku ze stadionu Barcelony będzie wymagało efektywności w ataku oraz niepopełniania błędów. Efektywnością zajmie się Cristhian Stuani, napastnik, który potrzebuje najmniejszej liczby strzałów do zdobycia gola w całej lidze. Perfekcyjnie rozumie się ze swoim kolegą z ataku Cristianem Portuguesem Portu, co obaj przyznali w wypowiedziach dla Mundo Deportivo. W trakcie tygodnia obaj zawodnicy rozmawiają, by lepiej przygotować się do meczów. – Portu jest bardzo dynamiczny i dobrze się z nim rozumiem – powiedział Stuani. Jego kolega docenił z kolei strzały Urugwajczyka. Dodał też, że reszta drużyny jest niezbędna, by dwaj napastnicy mogli pokazywać się z tak dobrej strony.

W pięć dni Stuani i Portu zmierzą się z dwoma duetami, które mają na koncie więcej bramek – Messim i Suárezem oraz Iago Aspasem i Maxim Gómezem. O wszystkich tych zawodnikach opowiedzieli dzisiaj mediom. – Wiemy, że teraz znajdujemy się na trzecim miejscu w klasyfikacji duetów, mamy przed sobą dwa mecze, w których możemy zbliżyć się do drugiej pozycji, bo zdajemy sobie sprawę, że pierwsza para jest nieziemska – powiedział Portu, podczas gdy jego kolega skomentował osiągnięcia urugwajskich graczy. − Obecność trójki Urugwajczyków tak wysoko w tabeli najlepszych strzelców jest dla naszych rodaków bardzo ważna. To powód do dumy.

Obaj zawodnicy Girony mają świetne wspomnienia z Camp Nou i nadzieję na zdobycie kolejnych w sobotę. Stuani wie już, jak smakuje gol strzelony Barcelonie. Podkreśla, że trafienie z czasów, gdy grał jeszcze w Levante, było ładne, ale nie dało jego zespołowi punktów. Z kolei Portu nie zadebiutował jeszcze na stadionie Barçy. Wspomina jedynie, że był powołany na mecz w barwach Valencii, kiedy ta zdołała pokonać Barcelonę.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze