Bez pośpiechu z powrotem Thomasa Vermaelena

Majerr

13 lutego 2018, 19:03

Mundo Deportivo

24 komentarze

Thomas Vermaelen jest na ten moment jedynym kontuzjowanym piłkarzem w drużynie Ernesto Valverde. Dla belgijskiego obrońcy rozpoczął się czwarty tydzień rehabilitacji, choć przewidywano, że jego rozbrat z futbolem potrwa około dwa tygodnie. Mimo to w Barcelonie nie ma pośpiechu i sztab szkoleniowy chce, aby 32-latek w pełni wyleczył swoją kontuzję.

Przypomnijmy, że 21 stycznia w meczu ligowym przeciwko Betisowi Thomas Vermaelen doznał drobnego naderwania mięśnia dwugłowego uda lewej nogi. Badania medyczne wykazały, że Belg, który pod nieobecność Samuela Umtitiego tworzył wraz z Gerardem Piqué wyjściową parę środkowych obrońców, będzie niedostępny przez dwa tygodnie. Do tej pory jednak były gracz Arsenalu nie rozpoczął ćwiczeń z resztą kolegów, a obecnie zakłada się, że reprezentant Belgii otrzyma zielone światło pod koniec tego tygodnia bądź, w najgorszym wypadku, w przyszłym tygodniu.

W Barcelonie nie biją na alarm, ponieważ Ernesto Valverde może liczyć na Samuela Umtitiego, Gerarda Piqué oraz Yerry’ego Minę. Francuz będzie mógł wystąpić w meczu przeciwko Eibarowi po tym, jak w starciu z Getafe odbył karę zawieszenia z powodu nagromadzenia żółtych kartek. Mundo Deportivo pisze, że Gerard Piqué, który ostatnio zmagał się z drobnymi dolegliwościami, może ponownie odpocząć przed starciem w Lidze Mistrzów z Chelsea. Z dobrej strony w swoim debiucie pokazał się Kolumbijczyk Mina, co jest kolejnym powodem do tego, aby szkoleniowiec Barcelony nie naciskał na jak najszybszy powrót Thomasa Vermaelena. Jeżeli Belg będzie w stanie wrócić do formy sprzed kontuzji, w trwającym sezonie może odegrać jeszcze znaczącą rolę w zespole Ernesto Valverde.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (24)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze