Marc Navarro: Wiemy, że ponownie możemy pokonać Barçę

Majerr

4 lutego 2018, 13:00

Marca

3 komentarze

Marc Navarro to 22-letni prawy obrońca, który w zeszłym sezonie zadebiutował w rozgrywkach Primera División. W trwającej kampanii Katalończyk umacnia swoją pozycję w zespole i wiele wskazuje na to, że wystąpi od pierwszej minuty w dzisiejszym meczu na Cornellà-El Prat. Navarro zagrał już od początku w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Króla, w którym Espanyol wygrał z Barçą 1:0. Gracz rywala zza miedzy uważa, że jego drużyna ponownie może pokonać bardziej renomowanego przeciwnika ze stolicy Katalonii.

Tydzień, w którym jest rozgrywany mecz derbowy, to intensywny tydzień.

Wiemy, że tygodnie z meczami derbowymi są wyjątkowe i zawsze staramy się podchodzić do nich z taką samą wiarą w siebie i z takim samym zaangażowaniem jak zawsze. Codzienne przygotowania nie ulegają zmianie.

Na ulicach panuje jednak inna atmosfera.

Tak, to jasne, że kibice są ożywieni. Na ulicach czuć odmienną atmosferę. Widać, że mówimy o innego rodzaju meczu.

Ponadto kibice są zmotywowani po triumfie w pierwszym meczu w Pucharze Króla.

Do każdych derbów pochodzimy w ten sam sposób. Wszystkie są dla nas wyjątkowe, zarówno te w LaLidze, jak i Pucharze Króla. Derby to innego rodzaju mecze, to jasne. Oczywiste jest to, że pokonanie Barçy nieco ponad dwa tygodnie temu dodało nam więcej pewności siebie. Wiemy, że ponownie może się to zdarzyć. Jednocześnie jesteśmy świadomi, że to ciężki do osiągnięcia cel. Mecze przeciwko Barcelonie zawsze są skomplikowane, ponieważ to jedna z najlepszych drużyn na świecie. Nigdy jednak nie wiadomo. My oczywiście jedziemy po zwycięstwo, co do tego nie ma żadnych wątpliwości.

W pierwszym meczu dobrze wyglądaliście w grze obronnej i potrafiliście powstrzymać ofensywny potencjał przeciwnika. To coś, czego nikt wcześniej nie dokonał.

Myślę, że całościowo był to kompletny mecz w naszym wykonaniu. To jasne, że zagraliśmy bardzo dobrze w obronie. Trzeba natomiast wyróżnić postawę Diego, który wykonał niesamowitą paradę i dodał nam skrzydeł. To mecz, który może służyć nam za przykład, jak powinno grać się przeciwko Barcelonie i jak wyrządzić jej krzywdę.

Na twojej stronie pojawiają się Jordi Alba, Iniesta, Coutinho, Luis Suárez…

Tak, wiemy, że zmierzymy się z graczami, którzy są najlepsi na świecie. Dlatego też podchodzimy do tego meczu z jak największymi chęciami i wiarą w siebie. Musimy być zrównoważeni i skoncentrowani.

Mecz został określony jako spotkanie podwyższonego ryzyka. Kibice są źli na Piqué z powodu słów o Espanyolu z Cornella. Jak ty podchodzisz do tych słów?

Myślę, że on był zdenerwowany. Być może powinien pozostać na uboczu i nie reagować w taki sposób. Zazwyczaj podczas derbów atmosfera jest gorąca, jednak my postaramy się od tego odciąć.

Wydaje się, że wystąpisz w wyjściowej jedenastce. W poprzednim sezonie zadebiutowałeś w LaLidze, a w trwającej kampanii rozegrałeś 12 meczów. Przeciwko Leganés zdobyłeś bramkę. Czy ten sezon toczy się tak, jak tego oczekiwałeś?

Na poziomie indywidualnym jestem zadowolony z tego, jak układają się sprawy, jednak jeśli drużynie nie idzie, nie mogę być zadowolony. Jest się szczęśliwym, gdy wszystko układa się jak należy. Nie mówię, że mamy się źle, jednak chcielibyśmy, aby było lepiej. Gdybym zdobył bramkę i wygralibyśmy spotkanie, byłbym najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Jednak tego nie zrobiliśmy.

Co dzieje się z zespołem, że nie jest regularny, nie może wygrać trzech kolejnych spotkań i jest poniżej środkowej strefy w tabeli?

Nie dopisywało nam we wszystkim szczęście, choć prawdą jest, że szczęścia trzeba szukać. Należy być także samokrytycznym. Myślę, że zmieni się nasza dynamika, ponieważ mamy bardzo dobrą grupę ludzi, jesteśmy wspaniałą rodziną. Jestem przekonany, że zrobimy krok naprzód. W tym celu wciąż pracujemy. Chcemy polepszyć swoje wyniki z poprzedniego sezonu. Damy z siebie wszystko, a w naszych głowach jest myśl, aby tego dokonać. Ciężko wejść do europejskich rozgrywek, jednak marzymy o tym i będziemy na to pracować.

Brak regularności jest spowodowany brakiem lidera? Quique powiedział po przegranym meczu na Butarque, że w drużynie brakuje liderów.

Nie sądzę, aby trener powiedział coś takiego. Zespół jest pełen liderów. Wszyscy jesteśmy zjednoczeni. To wspaniała grupa i wyjdziemy z tej sytuacji.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze