Ernesto Valverde ma twardy orzech do zgryzienia przed meczem ze świetnie spisującą się Valencią. Pierwszy raz w tym sezonie zdarza się tak, że szkoleniowiec Barçy zostaje bez swoich dwóch z trzech podstawowych środkowych obrońców. Czy w obliczu tej sytuacji swoją pierwszą prawdziwą okazję w tym roku otrzyma czwarty z obrońców, który do tej pory zupełnie, poza jednym wyjątkiem, nie był brany pod uwagę przez trenera Barcelony?
Żółta kartka dla Piqué w meczu z Leganés mocno skomplikowała sytuację przed meczem z Nietoperzami. Wcześniej z powodu kontuzji z gry wypadł na około miesiąc Javier Mascherano, a zawieszenie dla katalońskiego środkowego obrońcy sprawia, że na ten moment Ernesto Valverde może liczyć na jedynie dwóch nominalnych stoperów. Jednym z nich jest rewelacyjny w tym sezonie Samuel Umtiti, a także nieustannie pomijany przez trenera i wciąż nękany przez kontuzje Thomas Vermaelen.
W trwającym sezonie Belg pojawił się na boisku jedynie w meczu Pucharu Króla z trzecioligowym Realem Murcia. W wygranym przez Katalończyków spotkaniu 3:0 środkowy obrońca pokazał się z dobrej strony i zaliczył udane zawody, choć należy zauważyć, że klasa rywala nie pozwoliła na to, aby 32-latek mógł lepiej pokazać swoje atuty. W pozostałych oficjalnych spotkaniach Ernesto Valverde ani razu nie zdecydował się dać szansy graczowi, którego tak bardzo chwalił podczas presezonu.
Jeżeli wierzyć katalońskim mediom, właśnie to szkoleniowiec Barçy naciskał na to, aby Vermaelen pozostał w zespole, choć wydawało się, że intencją gracza było opuszczenie Camp Nou. Niedawno w wywiadzie dla belgijskiego dziennika Het Laatste Nieuws piłkarz Barçy przyznał, że decyzja o kontynuowaniu kariery w stolicy Katalonii nie była trafiona, choć początkowo myślał, że pozostanie w drużynie będzie właściwym krokiem. 32-latek zdaje sobie sprawę, że potrzebuje regularnych występów, aby być pewnym punktem swojej reprezentacji na mistrzostwach świata w Rosji.
Mecz z rozpędzoną Valencią z pewnością nie jest odpowiednim momentem na testowanie nowych rozwiązań, jednak Ernesto Valverde nie ma alternatywy w postaci innego nominalnego środkowego obrońcy pierwszej drużyny. Oprócz Umtitiego w grze pozostał jedynie Vermaelen, co powoduje, że Belg może mieć nadzieje na to, że trener Barçy wreszcie da mu szansę na potwierdzenie dobrej dyspozycji, jaką Thomas pokazał na ostatniej przerwie reprezentacyjnej, podczas której rozegrał 180 minut.
My jesteśmy ciekawi Waszej opinii. Czy uważacie, że w obliczu aktualnych braków kadrowych na pozycji środkowego obrońcy Thomas Vermaelen powinien wystąpić w meczu z Valencią na Mestalla? A może sądzicie, że posłanie Belga do gry to zbyt ryzykowny wariant i postawilibyście na inne rozwiązanie? Zachęcamy do wzięcia udziału w ankiecie i dyskusji w komentarzach.
Komentarze (58)