Trener Athleticu Bilbao José Ángel Ziganda na konferencji prasowej przed meczem z Barceloną wypowiedział się na temat szans jego drużyny w rywalizacji z bardziej utytułowanym rywalem prowadzonym przez byłego szkoleniowca Los Leónes Ernesto Valverde.
Athletic podejdzie do tego spotkania po serii kiepskich występów. Ziganda zdaje sobie z tego sprawę, ale jest przekonany, że drużyna może się zrehabilitować. – Jesteśmy po trzech dość słabych meczach, w których wydawało się, że będziemy mogli się odkuć. Teraz mamy kolejną okazję, żeby wejść na odpowiednią drogę, rozegrać wielkie spotkanie i zwycięstwo jest tym, pod czym się podpisuję.
– Mecz z Barceloną będzie bardzo trudnym wyzwaniem, ale jeśli będziemy zaangażowani do samego końca, a publiczność będzie nas wspierać, możemy mu podołać na własnym stadionie – powiedział trener Athleticu.
Valverde był kolegą Zigandy w Athleticu jeszcze podczas kariery piłkarskiej, a także później, gdy trenowali odpowiednio pierwszą drużynę i rezerwy. – Zarówno jako piłkarze, jak i później, byliśmy ze sobą związani w wielu sprawach. Nasze relacje były bardziej osobiste niż sportowe. Mam do niego wiele szacunku i bardzo go cenię. Jestem zadowolony z tego, jak wszystko się potoczyło.
Obecny trener Athleticu odniósł się do porównania jego pracy z tą wykonaną przez Valverde w ciągu ostatnich czterech lat. – To mi nie przeszkadza i nie wpływa na mnie. Sprawiedliwie jest oddać zasługi Valverde za to, co zrobił. To normalne, że jest uznany i ceniony. Wycisnął z drużyny wszystko, co się dało. Teraz jesteśmy po innych stronach barykady i trzeba przyznać, że nie poprawiamy jego osiągnięć, ale nie zamierzam rezygnować.
Los Leónes dwa najlepsze mecze pod wodzą Zigandy rozegrali przeciwko trudniejszym rywalom: Sevilli i Valencii. – Zobaczymy, czy będziemy potrafili kontynuować tę drogę. To prawda, że najlepsze mecze rozegraliśmy z najsilniejszymi rywalami.
– Rozumiem, że ludzie są rozczarowani wynikami, ale myślę, że mamy dużo czasu, aby poprawić się i wciąż robić fajne rzeczy. Wierzę, że moja drużyna jest na poziomie takiego wydarzenia i meczu – stwierdził Ziganda.
– Piłkarze są doświadczeni i mają świadomość, że mamy czas, ale mimo to nie będą odpuszczać. Muszą wiedzieć, że mają warunki i umiejętności, żeby się podnieść. Wszyscy lubią dobre chwile i lubią wygrywać, ale ostatnie wyniki nie zmieniły mojej chęci, aby wciąż ciężko pracować. Nie można wybrać sobie bycia tylko w dobrych chwilach – podkreślił trener Athleticu.
W odniesieniu do stanu zdrowia Mikela Balenziagi Ziganda powiedział: – sprawdzimy na ostatnim treningu, czy będzie w stanie zagrać.
– Możemy się jutro podnieść. Zawodnicy wiedzą, jaki rodzaj meczu mamy przed sobą i wszyscy widzimy, jak dobra jest to okazja, żeby zmierzyć się z tak znaczącym rywalem – zakończył Ziganda.
Komentarze (0)