Wczorajszy mecz Barcelony z Eibarem był dla Nélsona Semedo czwartym występem w podstawowym składzie Dumy Katalonii. Portugalczyk kolejny raz pokazał znakomitą dyspozycję i udowodnił, że nie potrzebuje czasu na adaptację.
W rywalizacji z Eibarem Semedo znów imponował aktywnością w ofensywie. To właśnie on wywalczył rzut karny, wykorzystany przez Leo Messiego, po którym Barcelona otworzyła wynik spotkania. Prawy obrońca jest przekonany o słuszności decyzji arbitra. – Tak, był karny. Byłem pierwszy przy piłce, wyprzedziłem rywala i poczułem atak od tyłu – powiedział Semedo. Portugalczyk był bardzo pewny w każdym aspekcie gry. Przez większą część spotkania skutecznie pilnował największe zagrożenie ze strony Eibaru Takashiego Inuiego, pomagał w utrzymywaniu się w posiadaniu piłki, wygrywał wiele pojedynków i w razie potrzeby potrafił asekurować kolegów z drużyny. Jego szybkość i siła fizyczna są imponujące, zwłaszcza w połączeniu z umiejętnościami technicznymi.
Semedo świetnie zaczął karierę w Barcelonie i wydaje się, że nie potrzebuje w ogóle czasu na aklimatyzację. Portugalczyk podkreślił, że czuje się coraz pewniej. – Za każdym razem czuję się lepiej na boisku, mam większą pewność siebie.
Co ciekawe wszystkie spotkania, w których Semedo wystąpił od pierwszej minuty, odbyły się na Camp Nou. Pojedynki wyjazdowe z Alavés i Getafe Portugalczyk spędził na ławce rezerwowych.
Komentarze (58)