Rezerwy Barcelony wywiozły z Nuevo Los Cármenes cenny punkt, rozgrywając przy tym niezłe zawody. Bramki dla gości zdobyli De Galarreta oraz zaledwie 17-letni Abel Ruiz. Wynik w pełni odzwierciedla przebieg meczu, który był bardzo wyrównany i otwarty.
W miniony poniedziałek goście z Teneryfy pokazali rezerwom Barcelony, że w tej lidze o punkty nie będzie tak łatwo. Doświadczenie wzięło górę i młodzi Katalończycy schodzili do szatni wyraźnie sfrustrowani. Dziś naprzeciw podopiecznych Gerarda Lópeza stanęli bardziej ograni zawodnicy z Granady, z Raúlem Baeną i Javim Varasem na czele. Nic zatem dziwnego, że to gospodarze byli typowani na zdecydowanych faworytów. Tymczasem trenerzy Barcelony B postanowili ponownie dokonać kilku zmian w składzie. Największym zaskoczeniem była obecność w pierwszej jedenastce Abela Ruiza, zaledwie 17-letniego środkowego napastnika. Gry od pierwszej minuty doczekał się także Cucurella.
Granada otwiera wynik, Barça odpowiada
Zgodnie z oczekiwaniami Granada od pierwszej minuty skupiła się przede wszystkim na defensywie, wyczekując na okazje do kontrataków. Taką taktykę stosuje większość drużyn rywalizujących z rezerwami Barcelony, często z dobrym efektem. W pierwszym kwadransie nie oglądaliśmy jednak ani wielu ataków gości, ani kontrataków gospodarzy. Godne odnotowania były tylko dwa uderzenia z dystansu – najpierw próbował De Galarreta, a chwilę później Joselu. W 22. minucie niezłą akcję zaprzepaścił Pedro, strzelając ponad poprzeczką bramki strzeżonej przez Varo. W kolejnej akcji nie popisał się Dani Morer, który skupiony na piłce sfaulował rywala w polu karnym. Jedenastkę na bramkę zamienił Joselu i było 1:0. Kiedy wydawało się, że gospodarze dowiozą skromne prowadzenie do przerwy, w doliczonym czasie De Galarreta uwolnił się spod krycia i uderzył z dystansu, doprowadzając do wyrównania. Kilka sekund po celebracji sędzia odesłał zawodników do szatni.
Abel Ruiz ratuje punkt
Drugą połowę goście rozpoczęli od odważnych ataków. Już w pierwszych pięciu minutach Vitinho dwukrotnie mógł wpisać się na listę strzelców, ale nie wykorzystał okazji. W odpowiedzi Ramos uderzał głową po rzucie rożnym, również niecelnie. W 52. minucie Pedro pokazał obrońcom Barcelony B, co znaczy szybki i zwinny skrzydłowy – łatwo minął dwóch obrońców i precyzyjnym strzałem pokonał Varo. Granada ponownie wyszła na prowadzenie, a Dani Morer znów się do tego przyczynił, sygnalizując pozycję spaloną, zamiast walczyć o piłkę. Niespełna 10 minut później Pedro powinien podwyższyć prowadzenie gospodarzy, ale uderzył fatalnie. Barça B długimi fragmentami oblegała pole karne Granady, mozolnie rozgrywając piłkę. Sukces przyniosła jej jednak akcja w stylu Granady – Abel Ruiz uniknął spalonego, doszedł do zagranej z linii obrony piłki i pokonał Varasa. Utrata bramki podrażniła gospodarzy, którzy głównie za sprawą indywidualnych akcji Pedro próbowali szybko wrócić na prowadzenie, jednak bez skutku.
Pomimo otwartej gry do ostatniej minuty żadnej z drużyn nie udało się rozstrzygnąć meczu na swoją korzyść. Remis należy uznać za dobry rezultat. Granada to silna i doświadczona ekipa, która z pewnością będzie liczyć się w walce o awans. Cieszy z pewnością zdecydowanie lepsza niż w meczu z Tenerife postawa młodego zespołu Gerarda Lópeza. Dobre zawody rozegrał młodziutki Abel Ruiz, strzelec jednej z bramek, oraz wszędobylski Cucurella. Po raz kolejny na wyróżnienie zasłużyli też De Galarreta i Varo. Szkoda dwóch błędów Daniego Morera, ponieważ była szansa nawet na komplet punktów.
Bramki:
1:0, Joselu (25’)
1:1, De Galarreta (45+1’)
2:1, Pedro (52’)
2:2, Abel Ruiz (69’)
Granada CF: Javi Varas, Menosse, Charlie Dean, Álex Martínez, Víctor Díaz, Montoro (min. 35, Alberto Martín), Raúl Baena, Antonio Puertas (min. 85, Espinosa), Ramos (min. 72, Manaj), Pedro oraz Joselu.
FC Barcelona B: Varo, Morer (min. 77, Sarsanedas), Martínez (min. 46, Costas), Fali, Cucurella, Oriol Busquets, De Galarreta, Aleñá, Vitinho (min. 73, Carles Pérez), José Arnáiz oraz Abel Ruiz.
Komentarze (12)