Rezerwy Barcelony rozpoczęły sezon od wyjazdowego zwycięstwa nad Realem Valladolid. Podopieczni Gerarda Lópeza wygrali dzięki bramkom Lozano i Cardony. Gospodarze odpowiedzieli trafieniem Ibána Salvadora.
Barcelona B przystępowała do meczu z Realem Valladolid poważnie osłabiona. Nie mogli zagrać podstawowi boczni obrońcy Palencia i Cucurella, a także Ortolá typowany na bramkarza nr 1. W pierwszym składzie na dobre zadomowili się natomiast pozyskani przed sezonem Lozano, Vitinho i De Galarreta. Środek pola był zatem całkowicie przemeblowany.
Skuteczna Barça B
Pierwsze minuty spotkania stały pod znakiem ataków gospodarzy. Zawodnicy Realu Valladolid z dużą łatwością odbierali piłkę gościom i spokojnie rozgrywali swoje akcje. Okazji bramkowych jednak nie oglądaliśmy aż do 18. minuty, kiedy błąd Masipa mógł wykorzystać Vitinho. Młody pomocnik rezerw Barcelony, mając 20 metrów przed sobą pustą bramkę, fatalnie przestrzelił. Od tego momentu mecz bardziej się wyrównał, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. W 28. minucie wreszcie doczekaliśmy się składnej akcji w wykonaniu Barçy B. De Galarreta posłał dobrą piłkę na skrzydło do Tarina, a ten rozpędzony wpadł w pole karne i odegrał do Lozano, który tylko dopełnił formalności.
Real Valladolid starał się szybko odpowiedzieć, ale to goście dłuższymi fragmentami utrzymywali się przy piłce, coraz odważniej atakując. Wysoko ustawieni gospodarze zostali zaskoczeni po raz drugi w 38. minucie. Tym razem obrońcom urwał się Lozano i szybko podał do Cardony, który wykończył akcję bez większych problemów. W końcówce pierwszej połowy oglądaliśmy jeszcze kilka obiecujących ataków pod obiema bramkami, ale żaden z nich nie zakończył się sukcesem.
Pogoń gospodarzy
Po dwóch zmianach miejscowi wyszli na drugą połowę zmotywowani i od razu ruszyli do ataku. Już w pierwszych 10 minutach stworzyli sobie trzy doskonałe okazje do zdobycia bramki, przy czym wykorzystali tylko jedną z nich – na listę strzelców wpisał się Ibán Salvador. Barcelona B starała się uspokoić grę, ale wychodzenie spod pressingu sprawiało im wiele problemów. W efekcie częściej oglądaliśmy w akcji Varo niż Vitinho czy Lozano.
Ostatnie 20 minut spotkania toczyło się w wolniejszym tempie, a gra była częściej przerywana faulami. Kilka prób akcji indywidualnych na skrzydle podjął Carles Pérez wprowadzony w miejsce Vitinho. Inicjatywa wciąż należała do Realu Valladolid, który uporczywie dążył do wyrównania. Ostatecznie rezerwy Barcelony utrzymały skromne prowadzenie i wywalczyły pierwsze trzy punkty. Na szczególne wyróżnienie zasłużył Lozano, który nie tylko zdobył bramkę, ale też asystował przy trafieniu Cardony. Druga połowa pokazała jednak, że wciąż dużo pracy przed podopiecznimi Gerarda Lópeza.
Real Valladolid: Masip, Guitián, Deivid, Nacho, Javi Moyano (Pablo Hervías, min. 46), Antoñito, Cotán (Luismi, min. 46), Borja, Míchel (Mata, min. 72), José Arnaiz oraz Ibán Salvador.
FC Barcelona B: Varo, Tarin, Miranda, Martínez, Fali, De Galarreta, Vitinho (Carles Pérez, min. 68), Carles Aleñá, Oriol Busquets, Marc Cardona (Dani Morer, min. 80) oraz Lozano (David Concha, min. 86).
Bramki:
0:1, Lozano (min. 28)
0:2, Cardona (min. 38)
1:2, Ibán Salvador (min. 52)
Komentarze (13)