Valverde: Jesteśmy Barçą i chcemy mieć jak najlepszy zespół

Ola

14 sierpnia 2017, 01:34

AS, Marca

49 komentarzy

Ernesto Valverde wypowiedział się na konferencji prasowej po przegranym pierwszym meczu o Superpuchar Hiszpanii z Realem Madryt.

Ma pan wrażenie, że wynik dobrze oddaje to, jak dalecy byliście od zwycięstwa?

Absolutnie nie. To był mecz, w którym momentami graliśmy dobrze, a w kluczowych fragmentach zadecydowały różne okoliczności. Pechowo strzeliliśmy bramkę samobójczą, a potem po wyrównaniu Real zdobył dwa golazos.

Co pana najbardziej martwi?

Ogólnie uważam, że był to wyrównany i dobrze zagrany mecz. Rywale mieli mocny środek pola i zamykali nas. Stwarzali zagrożenie w kontratakach, to jasne.

Boi się pan skutków tej porażki?

Przegraliśmy, ale trzeba patrzeć do przodu.

Chciałby pan mieć dziś w swojej drużynie Isco i Asensio?

To świetni zawodnicy, ale ja też takich mam.

Drużyna ma czas, aby odpowiednio zareagować?

To prawda, że wynik jest bardzo niekorzystny i logicznie Real jest teraz faworytem. Jednak trzeba rozegrać drugi mecz. Nic się nigdy nie kończy po jednej porażce czy jednym zwycięstwie. Kiedy się przegrywa, chce się, aby kolejny mecz nadszedł szybko, by odwrócić sytuację.

Czy ta przegrana martwi?

Nie podoba nam się ta porażka. Szczególnie, że przegraliśmy z Realem Madryt i to w walce o tytuł. Jednak coś z tego ciosu, jakim jest porażka 1:3, możemy wynieść. Nie możemy popaść w obsesję z powodu wyniku. Mieliśmy szanse, a mecz był otwarty do końca. Przegraliśmy, nie podoba nam się to. Trzeba się poprawić.

Jak ma się szatnia?

Teraz jesteśmy trochę dotknięci. To normalne po tego typu porażce. Jednak jest czas, aby się podnieść.

Uważa pan, że drużyna ma problem ze zdobywaniem bramek?

Nie chodzi o to, by mieć jak najwięcej graczy, którzy są bramkostrzelni, ale o stworzenie takiej gry, by zawodnicy, którzy są dobrzy pod bramką rywala, dochodzili do sytuacji. Udawało nam się przedostawać w pole karne Realu. Ogólnie rzecz biorąc, byliśmy bliżsi strzelenia gola, ale wiemy, że grając z Realem, trzeba wykańczać akcje, bo inaczej zrobią to przeciwnicy.

Deulofeu był nieco onieśmielony?

Nie wiem. To bardziej pytanie do niego niż do mnie. Mierzy się z rywalami, ma dobry strzał i dośrodkowanie. Tego od niego oczekuję. Każdy mecz to egzamin.

Busquets powiedział, że potrzebne są transfery. Co pan na to?

Jesteśmy Barçą, chcemy mieć jak najlepszy zespół i do 31 sierpnia możemy się wzmacniać. Jednak lubię oceniać to, co mam w klubie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (49)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze