Wczoraj informowaliśmy o słowach agenta Marco Verrattiego Donato Di Campliego, który stwierdził, że jego klient "jest więźniem" w PSG. Włoski pomocnik przeprosił później klub za tę wypowiedź jego reprezentanta.
- Minęło kilka trudnych dni. Widziałem wypowiedź mojego agenta i chcę powiedzieć wszystkim, że nie odzwierciedla ona moich myśli, to nie moje słowa. Wiem, że on pracuje dla mnie, i dlatego chcę przeprosić klub, kibiców i wszystkich tu zatrudnionych - zaznaczył włoski pomocnik, który wczoraj powrócił do treningów w PSG.
- Rozpoczęły się przygotowania, jestem bardzo zadowolony z powrotu i ponownego spotkania z klubem, kolegami i trenerami. Wiem, że klub bardzo we mnie wierzy i chcę jeszcze raz przeprosić. Wiecie, że nie często udzielam wypowiedzi, jednak mam duży szacunek do tego klubu. Jeśli przez te pięć lat stałem się wspaniałym piłkarzem, to dzięki PSG. Dlatego przepraszam za te słowa. Jak już powiedziałem, ja tak nie myślę. Chcemy, aby wszyscy zachowali spokój. Mam nadzieję, że takie rzeczy nie będą miały już miejsca. Zawsze dawałem tutaj z siebie 100% i dalej będę to robił - dodał Verratti.
Komentarze (89)