W walce o Segunda División piłkarze Barçy B wykonali ważny krok w Kartagenie, choć po dzisiejszym zwycięstwie 2:1, Katalończycy będą musieli przesądzić o losach rywalizacji w meczu rewanżowym na Mini Estadi.
Wydaje się, że Katalończycy wyciągnęli wnioski z przegranego dwumeczu z Cultural Leónesą i tym razem wykazali się znacznie wyższą skutecznością, której zdecydowanie zabrakło w meczu z ekipą z León. Barça B stworzyła sobie niewiele okazji, ale potrafiła zamienić je na bramki, dzięki czemu to piłkarze rezerw Barçy stoją w uprzywilejowanej pozycji przed rewanżem na Mini Estadi.
Lepiej spotkanie zaczęli gospodarze, którzy stwarzali więcej zagrożenia. Barça B broniła się jak mogła, a nieskuteczność graczy Cartageny przesądziła, że do przerwy kibice nie oglądali bramek. Po zmianie stron Barça B szybko wyszła na prowadzenie za sprawą trafienia Daniego Romery, który przełamał złą passę siedmiu kolejnych meczów bez zdobytej bramki. Radość Katalończyków nie trwała jednak zbyt długo, gdyż już po czterech minutach do siatki trafił Saenz, wyrównując wynik spotkania.
Gospodarze wrócili do gry i ponownie nękali piłkarzy z Barcelony groźnymi atakami. Wydawało się, że to Cartagena jest bliżej zdobycia bramki, jednak drugie trafienia dla Blaugrany nadeszło w momencie, kiedy kataloński zespół najbardziej go potrzebował. W 82. minucie do siatki trafił Gumbau, ustalając rezultat spotkania na 2:1.
W meczu rewanżowym na Mini Estadi goście z Kartageny będą musieli postarać się o dokonanie remontady. Z kolei Barça B nie będzie mogła zaprzepaścić szansy awansu do dwumeczu, który zadecyduje o tym, czy rezerwy pierwszego zespołu będą w przyszłym sezonie występować na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy.
Komentarze (19)