W wywiadzie dla Cadena SER Aleix Vidal potwierdził, że nigdzie się nie wybiera i w przyszłym sezonie wciąż chce grać w Barcelonie. W niedawno zakończonych rozgrywkach prawy obrońca zaznał niemal wszystkiego. Najpierw przesiadywał na trybunach, następnie świetnymi występami zdobył zaufanie Luisa Enrique, później doznał ciężkiej kontuzji, a wreszcie dane mu było wystąpić w zwycięskim finale Pucharu Króla.
– Za zamkniętymi drzwiami w głowie dzieje się wiele rzeczy, ale nigdy nie myślałem o odejściu. Jestem bardzo dumną osobą, a trudne sytuacje motywują mnie do ich przezwyciężania. Zostaję w Barcelonie na 100%. Moim zamiarem jest gra w Barçy, rozmawiałem już na ten temat z prezydentem klubu – powiedział Aleix Vidal.
Prawy obrońca podsumował swoje relacje z Luisem Enrique. – Kiedy kontuzji doznał Sergi Roberto, po tygodniu wciąż nie zostałem powołany. Nawet wtedy trener na mnie nie stawiał. Mieliśmy parę spotkań i Luis Enrique zawsze mówił mi, żebym pracował, aż otrzymam szansę. Długo kazał mi na nią czekać, trwało to półtora roku, ale jestem z siebie dumny, że w końcu go przekonałem. Nigdy nie było żadnego problemu z Luisem Enrique, nie mieliśmy żadnej kłótni. To była relacja oparta na maksymalnym szacunku. Cykl Lucho jest już zamknięty, a ja myślę o tym, co zrobić, żeby przekonać do siebie nowego trenera.
27-latek podkreślił jednak, że nie jest typowym bocznym defensorem. – Wiele osób bierze mnie pod uwagę tylko jako prawego obrońcę, ale przed przyjściem do Barcelony rozegrałem w Sevilli na tej pozycji tylko siedem meczów. Moja naturalna pozycja to prawoskrzydłowy.
W tym kontekście Aleix Vidal uważa, że ewentualny transfer Hectora Bellerina wcale nie musi oznaczać dla niego powrotu na trybuny. – W Barcelonie muszą grać najlepsi. Valverde lubi zmieniać system gry. Mogę wiele wnieść na pozycji prawoskrzydłowego. Wszystko zweryfikuje boisko. Zawsze chcę dostawać jak najwięcej szans na grę i wierzę, że nie wróci już to, co było.
Były piłkarz Sevilli podziękował kibicom za wsparcie. – Dziękuję kibicom, że docenili moje wysiłki, aby wyleczyć kontuzję. W pierwszej kolejności wykonałem tę pracę dla siebie i dla mojej rodziny, ale także dla kibiców, na których zawsze możemy polegać.
Aleix Vidal ujawnił, o czym rozmawiał z Luisem Enrique podczas celebrowania zdobycia Pucharu Króla. – Na koniec podziękowałem mu za możliwość zagrania w finale. Luis Enrique odpowiedział mi, że na to zasługiwałem. Życzyłem mu dużo szczęścia. Nie chowam urazy, w życiu są różne etapy, czasem przechodzi się przez trudności, ale trzeba je pokonywać.
27-latek wypowiedział się także na temat nowego trenera Ernesto Valverde. – Wydaje się spokojny i godny szacunku. Sprawia dobre wrażenie. Mam nadzieję, że pójdzie mu dobrze i wspólnie zdobędziemy wiele trofeów.
Komentarze (27)