Przegląd prasy włoskiej. Przed meczem z Juventusem

Eoren

19 kwietnia 2017, 12:13

11 komentarzy

Już dziś Barcelonę czeka starcie z Juventusem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Z tej okazji zapraszamy na przegląd prasy włoskiej. Co przed meczem z Barçą piszą gazety sportowe z kraju rywala? Przekonacie się poniżej.

Dzisiejsze wydarzenia w Barcelonie La Gazzetta dello Sport zapowiada jako „noc gigantów”. Zgodnie z tytułem okładka ukazuje gigantycznych zawodników Juve, którzy kroczą po murawie Camp Nou. „Liga Mistrzów: Juve – Barcelona, misja półfinał”.

Na okładce podkreśla się znaczenie Paulo Dybali. Włoski dziennik określa Argentyńczyka mianem geniusza i zapowiada, że tym razem Dybala zagra inaczej niż w Turynie. Jego zadaniem – tak jak reszty drużyny – będzie obrona wyniku 3:0 i uniknięcie remontady Barçy. Gazeta konfrontuje ze sobą także postawy obu trenerów, zestawiając ich wypowiedzi. „Chcę szaleństwa” - deklaruje Luis Enrique. Z kolei Massimo Allegri wypowiada się w odmiennym duchu: „zachowamy zimną krew”.

La Gazzetta dello Sport dużą część okładki poświęca także wczorajszemu spotkaniu na Estadio Santiago Bernabéu. Na zdjęciu widzimy uradowanego Cristiano i tytuł: „Ronaldo i jad”. „CR7 zdobywa trzy bramki dla Realu przy sporej pomocy”. Włoski periodyk skupia się przede wszystkim na kontrowersjach związanych z sędziowaniem: „katastrofalny sędzia Kassai. Bayern grał w dziesiątkę. Cristiano: dwa gole strzelone ze spalonego. Ancelotti: «Trzeba wprowadzić powtórki wideo»”. Na koniec tej wyliczanki na temat meczu na Bernabéu La Gazzetta umieszcza lakoniczną informację, że Atlético Cholo Simeone pokonało Leicester i czeka już na przeciwnika w półfinale.

Skandal Realu. Vamos Juve”. Okładka dzisiejszego El Corriere dello Sport ma dwa tytuły i niemal równo podzielona jest pomiędzy tematykę wczorajszego i dzisiejszego meczu. „Liga Mistrzów: w Madrycie arbiter eliminuje Bayern Ancelottiego. Dziś wieczorem na Camp Nou Allegri chce znów napisać historię”.

Na górze strony Corriere pisze o „zakręcie Milanu”, jednak tematyka lokalnego calcio schodzi na drugi plan w obliczu Ligi Mistrzów. Na pierwszy ogień idzie sprawa wczorajszego meczu Realu z Bayernem. „Groteskowe wykluczenie Vidala, podczas gdy Casemiro zostaje oszczędzony. Cristiano (hat-trick) zdobywa decydującą bramkę ze spalonego. Po 120 minutach gry mecz kończy się wynikiem 4:2. Podopieczni Zidane'a oraz Atlético są już w półfinałach”. W związku z dzisiejszym spotkaniem na Camp Nou El Corriere dello Sport pisze o konieczności wygranej przez Juve. Piłkarze Massimo Allegriego mają być przygotowani na to, że na stadionie będzie czekać na ich dziewięćdziesiąt sześć tysięcy kibiców rywala.

Rozpętać piekło”. Tyle przekazuje nam okładka dzisiejszego Tuttosport, na której widzimy płonące Camp Nou przypominające Koloseum oraz zawodników Juventusu w roli gladiatorów. Nad nimi unosi się duch Leo Messiego. „Na Camp Nou, w rewanżowym spotkaniu ćwierćfinału Ligi Mistrzów, biało-czarni gladiatorzy są gotowi pokrzyżować szyki drużynie Messiego, która ma zamiar dokonać remontady po tym, jak w Turynie poległa 0:3”. Gazeta przytacza także słowa trenera Juve: „Wyjdziemy grać z determinacją i zimną krwią. Luis Enrique mówi, że strzelą nam cztery, pięć czy sześć bramek? Nie wiem, czy tak naprawdę w to wierzymy”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze