Leo Messi nie podejdzie do dzisiejszego spotkania z Juventusem zadowolony. Dla takiego urodzonego zwycięzcy jak on, porażka z Málagą była bardzo dotkliwa. Dzień, w którym Barcelona miała odrobić straty do Realu Madryt w La Lidze, przyniósł powiększenie przewagi Los Blancos. Teraz jednak przed Argentyńczykiem stoi kolejne wspaniałe wyzwanie.
Turyn jest bowiem jedną z nielicznych stolic europejskiej piłki, w której Messi nie strzelił jeszcze bramki. Argentyńczyk zagra tam dziś po raz pierwszy i będzie miał okazję na zdobycie gola w kolejnej miejscowości. Dotychczas udało mu się to uczynić w takich miastach jak Madryt, Londyn, Manchester, Lizbona, Mediolan, Rzym, Paryż, Glasgow, Moskwa, Kijów, Leverkusen czy Brema.
Kolejnym wyzwaniem dla Messiego jest pokonanie legendarnego bramkarza Gianluigiego Buffona. Argentyńczyk mierzył się z nim w finale Ligi Mistrzów w Berlinie. Barcelona wygrała z Juventusem i sięgnęła po trofeum, ale do siatki trafiali Ivan Rakitić, Luis Suárez i Neymar. Kilka miesięcy po tym finale Buffon, któremu Messi nie strzelił bramki także na szczeblu reprezentacji narodowych, spotkał się z Leo i dotknął jego twarzy, tłumacząc: „chciałem sprawdzić, czy jest człowiekiem, czy kosmitą”. Zdobyty gol i dobry wynik Barcelony w Turynie z pewnością poprawiłyby nastrój argentyńskiemu geniuszowi.
Komentarze (14)