Rakitić: Era Luisa Enrique była niemal idealna

Dariusz Maruszczak

5 kwietnia 2017, 14:00

Marca

7 komentarzy

W wywiadzie dla La Gazzetta dello Sport Ivan Rakitić chwali Juventus, z którym Barcelona zmierzy się w przyszłym tygodniu w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów. Chorwat zapewnia, że Stara Dama będzie trudnym przeciwnikiem, ale Barça wyciągnęła wnioski z rywalizacji z PSG.

Pochwała Juventusu: Dwa lata temu Juventus mierzył się z nami w finale Ligi Mistrzów. Jest punktem odniesienia we włoskiej piłce. Ma niesamowitą historię i można powiedzieć, że należy do pięciu czy dziesięciu najlepszych drużyn na świecie. Juve ma mentalność zwycięzców zapisaną w swoim DNA. Jest to zespół niełatwy do pokonania i starcie z nimi będzie dla nas bardzo trudne.

Barça nie cieszyła się z losowania: Nie byliśmy zadowoleni, kiedy zobaczyliśmy, że zmierzymy się z Juventusem. Graliśmy z nimi dwa lata wcześniej w finale Ligi Mistrzów i wiemy, jak silny jest to zespół.

Pożegnanie z Luisem Enrique: Teraz przyjmujemy to z większym spokojem. Te dwa i pół roku były spektakularne, prawie perfekcyjne. Trener chciał mnie w Barcelonie i zawsze będę mu za to wdzięczny. Rozumiem jego zmęczenie, ponieważ dbał o każdy szczegół. Ma Barçę w sercu.

Absencja Busquetsa z Juventusem: Sergio jest na wysokim poziomie i będzie go brakowało, ale jesteśmy wspaniałą grupą i znajdziemy rozwiązanie. W ostatnich spotkaniach pokazaliśmy, że możemy grać różnymi ustawieniami. Najważniejsze jest, żeby nie powtórzyć błędów z Paryża.

Trzech obrońców: Nasi przeciwnicy nauczyli się grać wysokim pressingiem i musieliśmy wymyślić coś innego. Naszą koncepcją było, żeby wykorzystać przestrzenie, które pozostawiają rywale. Zaskoczyliśmy zmianą systemu gry. Jeśli gramy dobrze, bardzo trudno jest nas pokonać.

Lekcja z Paryża: Tydzień przed meczem rewanżowym odczucia były różne, a atmosfera wyjątkowa. Wierzymy w nasze umiejętności do samego końca.

Czat grupowy z Alvesem i Mandżukiciem: Nie jest prawdą, że stworzyliśmy grupę o nazwie Juventus.

Monchi w Romie: Jeśli rzeczywiście do tego dojdzie, Roma wiele na tym zyska. To byłoby bardzo korzystne dla tego wielkiego klubu, który ma piękną historię, ale czasem brakowało mu ostatniego kroku, by osiągnąć sukces. Z Monchim rozwój Romy może być doskonały.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (7)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze