Raúl: Rozumiem, że Luis Enrique chce odpocząć

Ola

27 marca 2017, 18:15

Sport

13 komentarzy

W wywiadzie udzielonym dla Sportu były piłkarz Realu Madryt Raúl González poruszył sprawy związane z Barçą. Hiszpan przyznał m.in. że rozumie decyzję Luisa Enrique, a także nie wykluczył ewentualnej pracy w katalońskim klubie. Zapraszamy do lektury fragmentu wywiadu z Raúlem.

Sport: Powiedziałeś kiedyś: „bycie anty nie mieści się w moich wartościach. Przede wszystkim jestem kibicem Realu Madryt, a potem pozostałych hiszpańskich drużyn”. To dotyczy również Barçy?

Raúl González: Oczywiście, że tak. Wszystkich klubów.

Przyznasz, że w ostatnich miesiącach byłeś obiektem krytyki ze strony kibiców Realu, którzy uważają, że jesteś zbyt łagodny dla Barçy.

Spędziłem w Realu 17 lat i nikt nie może poddawać w wątpliwość mojego madridismo. Mam spokojne sumienie. Inną sprawę jest, że analizując ostatnie lata Barcelony, sprawiedliwie byłoby przyznać, że radzi sobie dobrze.

Lepiej niż Real Madryt?

Ostatnie lata pokazują, że Barça ma większą regularność niż Real, jeśli spojrzymy na ligę. Patrząc na Europę, różnica nie jest taka duża. Oba kluby są wielkie i sprawiają, że liga hiszpańska jest najlepsza na świecie.

Byłbyś w stanie wyjaśnić, dlaczego Luis Enrique zrezygnował z prowadzenia Barçy w przyszłym sezonie?

Doskonale rozumiem Luisa Enrique. Byłem przez 17 lat w takim klubie jak Real Madryt i poza Vicente del Bosque i Mourinho nigdy nie widziałem, by trenerzy pracowali przez wiele lat. Luis Enrique wykonał wielką pracę w Barcelonie i naprawdę rozumiem, że potrzebuje oddechu. Jednak to są decyzje, które każdy powinien podejmować indywidualnie.

Przejdźmy do klasyku na Santiago Bernabéu. Sądzisz, że rozstrzygnie on kwestię mistrzostwa?

Nie wiem, czy będzie to kluczowy mecz, czy nie. Oczywiście to są trzy wyjątkowe punkty i ten, kto wygra, zada mocny cios. Jednak widzieliśmy, że kalendarz jest bardzo napięty i każdy po drodze gubi jakieś punkty.

Zbliżamy się do końca, a jeszcze nie zapytałem o porównanie Messiego i Cristiano Ronaldo.

Już się dziwiłem. To dwaj wyjątkowi zawodnicy i naprawdę uważam, że znajdują się na tym samym poziomie. Nie lubię ich porównywać na podstawie ich trofeów. W moim rankingu na pewno znajdowaliby się w pierwszej piątce.

A ty?

Ja byłbym na pewno dużo dalej.

Wyjaśnij mi jedną rzecz. Bawią cię wojny Sergio Ramosa z Piqué w mediach społecznościowych?

Zbliżam się do czterdziestki i obserwuję, jak wchodzimy w nowy świat. Jeśli mam być szczery, w większości przypadków – choć nie zawsze – śmieję się, bo mnie to bawi.

Wróćmy do przyszłości. Wyobrażasz sobie pracę w innym klubie niż Real Madryt? Mógłbyś pracować dla Barcelony?

Lubię działać krok po kroku. Na pierwszym miejscu jest powrót do mojego domu, Realu Madryt, kiedy nadejdzie właściwy moment. Jednak to jest futbol i nigdy nie można powiedzieć, że nie zrobię tego, czy tamtego.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze