Od 1955 roku nikt w 207 próbach nie potrafił w fazie pucharowej europejskich pucharów odrobić straty z pierwszego spotkania przegranego 0:4. Niektórzy powtarzali przed meczem z PSG, że jeśli ktoś jest w stanie to zrobić, to właśnie Barcelona. Podopieczni Luisa Enrique musieli zdobyć w rewanżu sześć bramek, żeby zapewnić sobie awans do ćwierćfinału i dokonać historycznej remontady. I to jej się udało. Zarówno statystki z całego sezonu, jak i środowy pojedynek na Camp Nou udowadniają, że Barça ma obecnie najbardziej zabójczy atak w Europie.
Barcelona potrafiła zamykać PSG na jego połowie przez niemal cały mecz. Blaugrana mogła dzięki temu wykorzystać swoje możliwości ofensywne, grając w systemie 3-4-3. Z sześcioma golami strzelonymi drużynie z Paryża podopieczni Luisa Enrique mają już w tym sezonie na koncie 128 bramek w 44 oficjalnych meczach. Monaco jest w tej klasyfikacji drugie (121 trafień w 45 pojedynkach), a Real Madryt - trzeci (120 goli w 42 starciach). Los Blancos rozegrali co prawda dwa spotkania mniej, ale Barça i tak ma lepszą średnią bramek (2,91) niż drużyna z Madrytu (2,86).
Również w Lidze Mistrzów Barcelona prowadzi w klasyfikacji strzeleckiej z 26 golami i wyprzedza Borussię Dortmund (25), Bayern Monachium (24), Real Madryt (22), a także wyeliminowany już Arsenal (20). Spośród zespołów, które w przyszłym tygodniu zagrają w 1/8 finału Ligi Mistrzów, najbliżej Barçy jest Manchester City (17). Blaugrana ma obecnie bardzo zbliżoną średnią bramek (2,92) do tej z pierwszego sezonu pracy Luisa Enrique w roli trenera, kiedy to jego podopieczni zdobyli 175 goli w 60 meczach. Do końca rozgrywek zostało jeszcze od piętnastu do osiemnastu spotkań (w zależności od wyników w Lidze Mistrzów), a Barcelona traci 47 trafień do osiągnięć ze swojego najlepszego sezonu za kadencji Lucho.
Jeszcze większą wagę osiągnięciu Barcelony z PSG dodaje fakt, że francuska drużyna traciła w tym sezonie bardzo niewiele bramek. W ostatnich szesnastu pojedynkach paryżanie stracili pięć goli, czyli o jednego mniej niż w środowym spotkaniu z Barçą. Ponadto ostatni raz przegrali co najmniej czterema bramkami w 2010 roku w starciu z Grenoble (0:4).
Komentarze (22)