Barcelona powróciła dziś do treningów po tym, jak Luis Enrique dał trzy dni wolnego podstawowym piłkarzom. Razem z gwiazdami klubu zajęcia odbyli również trzej zawodnicy Barçy B - Nili, Marlon i Alex Carbonell.
Cała trójka wystąpiła w podstawowym składzie Blaugrany we wtorkowym meczu z Espanyolem o Superpuchar Katalonii. Widocznie w tym spotkaniu z grona piłkarzy rezerw to właśnie Nili, Marlon i Carbonell przekonali Luisa Enrique, że warto ich zaprosić na trening pierwszego zespołu w obliczu licznych kontuzji w kadrze Barcelony.
Marlon jest środkowym obrońcą i właściwie jedynym zawodnikiem, mogącym ewentualnie zastąpić Javiera Mascherano i Samuela Umtitiego. Biorąc pod uwagę kontuzję Mathieu, Brazylijczyk wydaje się pewniakiem do powołania na spotkanie z Granadą.
Na urazach Aleixa Vidala i Rafinhi mogą z kolei skorzystać Nili i Carbonell. Były piłkarz Sevilli nawet jeśli wyzdrowieje, może nie znaleźć się w kadrze meczowej decyzją Luisa Enrique. To stworzyłoby szansę dla Niliego, który jako boczny obrońca mógłby odgrywać rolę zmiennika Sergiego Roberto czy nawet Lucasa Digne'a. Natomiast Carbonell w zespole rezerw najczęściej występuje na pozycji typowego środkowego pomocnika, choć w pojedynku z Espanyolem Luis Enrique obsadził go w bardziej defensywnej roli.
Komentarze (11)