Sytuacja Aleixa Vidala nie pozostała niezauważona przez kluby pragnące wzmocnić swoją prawą obronę. Monitorują one sytuację zawodnika, ale nie złożyły oficjalnej oferty. Zadeklarowały jednak chęć sprowadzenia Vidala, jeżeli padnie decyzja o opuszczeniu przez niego Barcelony. Piłkarz póki co nie chce jednak słyszeć o ewentualnym odejściu ze stolicy Katalonii.
Zainteresowane Vidalem są zarówno kluby z Primera División, jak i z pozostałych wielkich lig europejskich. Zbierają one informacje na wypadek podjęcia decyzji o odejściu Aleixa, chcąc się dowiedzieć, czy w grę będzie wchodziła sprzedaż bądź wypożyczenie, oraz czy piłkarz byłby chętny na wyjazd do innego kraju. Inter, Milan, Napoli i Sunderland to tylko niektóre drużyny spoza Hiszpanii, które są zainteresowane jego usługami. Z grona zespołów La Ligi najbardziej prawdopodobnym kierunkiem jest natomiast Granada, w której funkcję trenera objął niedawno Lucas Alcaraz. Jest on uznawany za sportowego ojca Vidala, a jego przybycie do Granady niektórzy wiążą z możliwością sprowadzenia prawego obrońcy Barcelony. Alcaraz należał do najważniejszych osób w karierze Aleixa. To właśnie on dał mu szansę w pierwszej drużynie Almeríi, wyciągając go z zespołu rezerw tego klubu. Wcześniejsze lata piłkarz zmarnował na tułaczkę po wielu hiszpańskich ekipach. "Lucas zmienił moje życie" - mówił na jego temat Vidal.
Przy okazji spotkania z Celtą Vigo Luis Enrique nie powołał Aleixa do kadry meczowej po raz szósty z rzędu. Podróż do Niemiec na starcie z Borussią mogła być szansą na powrót prawego obrońcy do łask. Nic się jednak nie zmieniło, a zawodnik wydaje się dotknięty emocjonalnie swoją sytuacją i tym, że nie widzi światełka w tunelu. Środowisko Vidala prosi go, by się nie załamywał i wciąż walczył na treningach o uznanie Luisa Enrique, dopóki go ostatecznie do siebie nie przekona. Jeśli coś by się stało Sergiemu Roberto, były piłkarz Sevilli mógłby wtedy powiedzieć, że jest gotowy do gry. Aleix woli jednak nie myśleć o kontuzji kolegi i chce powrócić na boisko dzięki własnej postawie. Mimo to w szatni widać jego zdenerwowanie i przygnębienie. Niektórzy z jego kolegów martwią się o niego i starają się mu doradzać.
W klubie panuje przekonanie, że sytuacja ulegnie poprawie. Vidal był doskonałym piłkarzem w Sevilli i musi być doskonałym zawodnikiem w Barcelonie. Barça nie rozważa pozbycia się go w styczniu i nie zamierza wysłuchiwać ofert za swojego prawego obrońcę. Zmieni się to jedynie, jeżeli taką decyzję podejmie Luis Enrique, który póki co nie wypowiedział się na temat przyszłości Vidala.
Możliwa wymiana na linii Barcelona - Valencia
Desmarque donosi jednocześnie, że Aleix Vidal może zostać włączony w operację sprowadzenia na Camp Nou prawego obrońcy Valencii João Cancelo. Klub z Mestalla zapłacił dwa lata temu za tego piłkarza 15 milionów euro, więc cena za tego zawodnika na pewno nie będzie niska. Miałoby ją zmniejszyć właśnie przejście do Valencii Aleixa Vidala.
Cancelo może grać nie tylko na prawej obronie, ale także na prawym skrzydle, tak jak w niedzielę z Atlético. Na tym meczu obecny był Robert Fernández, który bardzo uważnie przygląda się Portugalczykowi.
Komentarze (33)