Trzeci sezon pod wodzą Luisa Enrique upływa pod znakiem dobrych wyników osiąganych przez zespół, a także trudnej sytuacji Aleixa Vidala, który nie potrafi zdobyć zaufania szkoleniowca FC Barcelony. Z zawodników z pola jedynie Douglas był częściej pomijany od byłego zawodnika Sevilli.
Aleix Vidal kompletnie stracił w oczach Luisa Enrique po spotkaniu 3. kolejki La Ligi przeciwko Alavés. Od tamtego momentu Barça rozegrała pięć meczów (Celtic, Leganes, Atlético, Sporting Gijón oraz Borussia Mönchengladbach), a prawy obrońca Barcelony nie otrzymał powołania na żaden z tych pięciu pojedynków.
Sytuacja Aleixa Vidala zaczyna przypominać tę, w jakiej znajdował się Douglas. W pierwszym sezonie, zarówno Brazylijczyk, jak i Jordi Masip, nie znajdowali się w planach Asturyjczyka. Kataloński bramkarz nie otrzymał powołania na siedemnaście kolejnych spotkań, a prawy obrońca został pominięty piętnaście razy z rzędu. Podczas drugiej kampanii Douglas „dobił” do dwunastu kolejnych pojedynków, a Masip do dziesięciu. Trzeba jednak zaznaczyć, że pozycja bramkarza ma znacznie inną charakterystykę od innych pozycji na boisku, dlatego nie powinno porównywać się sytuacji Douglasa i Masipa.
Na ten moment Aleix Vidal ma na swoim koncie już pięć kolejnych spotkań bez powołania. Na razie nic nie wskazuje na to, aby sytuacja katalońskiego obrońcy miała ulec diametralnej zmianie. Vidal musi zrobić wszystko co w jego mocy, aby nie podzielić losu Douglasa, którego kataloński klub niemal siłą musiał pozbywać się z zespołu.
Komentarze (36)