Antoine Griezmann, który przeszedł do Atlético dwa sezony temu, przedłużył ostatnio kontrakt. Jego cena wynosi obecnie sto milionów euro. Nie można stwierdzić, czy ma to jakiś związek z trudnościami Barçy z przedłużeniem umowy Neymara, jednak z pewnością madrycki klub zabezpieczył się na wypadek, gdyby Katalończycy zaczęli szukać następcy brazylijskiego napastnika.
Barça może przeznaczyć na transfery 192 miliony euro, więc w jej zasięgu są wszyscy dostępni zawodnicy. Może kupić Griezmanna, który w tym sezonie strzelił 32 gole, Douglasa Costę – talent z Bayernu, Paulo Dybalę czy kogokolwiek innego. Nie brakuje możliwości do zastąpienia Neymara, a z pewnością po takiej transakcji zostałyby jeszcze pieniądze na kolejne zakupy. Klub zdaje sobie sprawę, że strata Neya byłaby bolesna, i przyznaje, że gdyby grał obecnie w innej drużynie, starałby się go pozyskać. Brazylijczyk nie jest jednak Messim, dla którego nie ma zmienników ani następców. Prawdopodobnie nie narodził się jeszcze piłkarz powiązany z Barçą, który dorównywałby mu jakością gry.
Właśnie tę informację, że Neymar nie jest Messim, stara się, choć w innych słowach, przekazać ojcu piłkarza Raúl Sanllehí. Klub nie przekroczy 15 milionów netto za sezon, które zaoferowano napastnikowi już kilka miesięcy temu. Miarka się przebrała. Albo akceptuje, albo odchodzi. Zdecyduje Neymar lub jego ojciec. Jeśli pieniądze są ważniejsze niż oddanie dla klubowych barw, to nie ma o czym mówić: 190 milionów, VAT i koniec trzyletniej przygody z Barceloną.
Jeśli rzeczywiście do tego dojdzie, trzeba będzie podsumować czas spędzony przez Brazylijczyka w Barcelonie. Możliwe, że dojdziemy do wniosku, że od pierwszego dnia spodziewano się po nim więcej niż dawał i że nie spełnił wszystkich oczekiwań. Jego wpływ na Barçę nie jest nawet bliski tego, który wywarł przez pierwsze trzy lata Ronaldinho. Bez tego drugiego sukcesy z ubiegłej dekady byłyby niemożliwe. Jeśli przyjrzeć się bliżej rodakom napastnika, wyróżniają się także nazwiska Rivaldo, Ronaldo czy Romario. Najlepsze czasy Neymara są jeszcze przed nim, nie wiadomo tylko, gdzie będzie grał. Zależy to od niego, ale powinien pamiętać, że u boku Messiego każdy staje się lepszym piłkarzem.
Komentarze (81)