Argentyna bez Leo Messiego pokonuje Chile

n00stress

7 czerwca 2016, 10:05

38 komentarzy

Argentyna

ARG

Herb Argentyna

2:1

Herb Argentyna

Chile

  • Angel Di Maria 51'
  • Ever Banega 59'
  • 93' Jose Pedro Fuenzalida 

Brak Leo Messiego nie był przeszkodą dla Argentyny, która w swoim pierwszym meczu w Copa América pokonała Chile, rewanżując się tym samym za porażkę w ubiegłorocznym finale. Gole dla Albicelestes strzelali Ángel Di María oraz Ever Banega. W drugim meczu grupy D Panama wygrała 2:1 z Boliwią. 

Zaczęło się od kolejnej wpadki organizatorów, którzy na sam koniec chilijskiego hymnu postanowili puścić w tle amerykańskiego rapera Pitbulla. Na całe szczęście piłkarze byli wytrwali i dośpiewali swój hymn do końca (wideo od 1:10). 

W pierwszej połowie po stronie reprezentacji Argentyny najgroźniejszym piłkarzem był zdecydowanie Ángel Di María, który w roli tego najbardziej wyróżniającego się zastąpił Leo Messiego. To właśnie po dośrodkowaniu pomocnika PSG już w 2. minucie Nico Gaitan trafił w poprzeczkę, a w 22. minucie po rzucie rożnym groźnie głową strzelał Marcos Rojo. Chile zrewanżowało się doskonałą sytuacją Alexisa Sáncheza, ale Sergio Romero popisał się świetną interwencją. 

Druga połowa to popis Evera Banegi oraz Ángela Di Maríi. W 51. minucie Banega podał do Di Maríi, a gwiazdor PSG strzałem w krótki róg bramki strzeżonej przez Claudio Bravo wyprowadził Argentynę na prowadzenie. Przy golu na 2:0 obaj piłkarze zamienili się rolami i tym razem to pomocnik Sevilli trafił do siatki. Obie bramki padły niemal w identyczny sposób - pressing Argentyny, odbiór w środku pola i zabójcza kontra. 

W dalszej części meczu kibice domagali się wprowadzenia na boisko Leo Messiego, ale Gerardo Martino dał szansę innym zawodnikom, z Sergio Agüero, który zmienił Higuaína, na czele. Jak powiedział na pomeczowej konferencji szkoleniowiec Albicelestes, Messi powinien być gotowy do gry w ciągu czterech dni. Bardzo możliwe, że zagra już w meczu z Panamą. 

Obrońców tytułu w meczu z Argentyną było stać tylko na jednego gola, który padł już w doliczonym czasie gry. Złe wyjście Sergio Romero do dośrodkowania wykorzystał José Fuenzalida. Chile ostatecznie przegrało 1:2.

Urugwaj krytykuje USA

Obok meczów grupy D nie milkną również głosy krytyki pod adresem organizatorów, którzy zaliczają wpadkę za wpadką. Według Wilmara Valdeza, szefa urugwajskiego związku piłkarskiego, przyznanie USA organizacji Copa América było błędem, a cały turniej jest ustawiony pod reprezentację Meksyku. 

„CONMEBOL zrobił błąd. Tym błędem była organizacja takiego turnieju jak ten, najstarszego na świecie, południowoamerykańskiego futbolu tu, w USA, gdzie wczoraj [podczas meczu Meksyku z Urugwajem - przyp. red.] stało się jasne, że Meksyk jest faworyzowany” - powiedział Valdez. 

„Futbol południowoamerykański jest pasją, a Amerykanie tego nie rozumieją. To powoduje problemy” - dodał szef urugwajskiej federacji. 

Przypomnijmy, że podczas meczu Urugwaju z Meksykiem organizatorzy pomylili hymny - zamiast „Orientales, la Patria o la Tumba” z głośników wybrzmiał hymn... Chile (więcej na ten temat tutaj).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (38)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze