Jak poinformował kataloński dziennik Ara, Barça praktycznie uzgodniła warunki nowego porozumienia z amerykańską spółką Nike, na mocy którego dziesięcioletnia współpraca pomiędzy obiema instytucjami zostanie przedłużona. Oficjalne potwierdzenie może się pojawić w ciągu dwóch, trzech tygodni. Dzięki nowemu kontraktowi FC Barcelona będzie miała najlepszą umowę sponsorską na świecie.
Łącznie z wszystkimi zmiennymi kwota, jaką Barça będzie otrzymywać od swojego sponsora technicznego, może sięgnąć 100 milionów euro za sezon. To więcej niż obecnie otrzymuje Manchester United od Adidasa. Czerwone Diabły dostają 96 milionów euro za sezon – kwota ta może wzrosnąć o pięć milionów w przypadku zdobycia trofeów i obniżyć się o 30%, jeśli klub nie zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów przez dwa sezony z rzędu. Nike, który wcześniej sponsorował drużynę z Old Trafford, nie może sobie pozwolić na zerwanie współpracy z kolejnym wielkim klubem, jakim jest Barcelona.
Ważnym elementem nowej umowy jest również fakt, że Blaugrana odzyska jedne z aktywów przekazanych firmie Nike – licensing, czyli możliwość udzielania licencji na jakikolwiek produkt związany z marką Barçy, nie tylko odzież sportową. Wcześniej to prawo było po stronie amerykańskiej spółki, która płaciła Barcelonie pewną kwotę jako tantiem, a po sprzedaży produktu klub otrzymywał jeszcze część zysku. Na mocy nowej umowy to Barça będzie bezpośrednio zarządzać swoją marką, choć może nastąpić to dopiero za jakiś czas.
Spokój Bartomeu
Z Camp Nou dochodzą głosy, że bliskość tego porozmienia sprawia, iż Josep Maria Bartomeu jest bardzo spokojny, jeśli chodzi o pozyskanie sponsora na koszulkę. Ta kwestia może zająć jeszcze kilka miesięcy, chociaż wczoraj dziennik AS informował, że Barça i Qatar Airways mogą przedłużyć swoją współpracę o rok.
Wraz z podpisaniem umowy z Nike prezydent spełni jedną ze swoich obietnic wyborczych, jaką było zapewnienie klubowi 100 milionów przez dziesięć sezonów od sponsora technicznego. Bartomeu zapewniał, że chce w 2021 roku przekroczyć miliard z wpływów i jednym z warunków, by to uczynić, było znaczące podniesienie przychodów z kontraktu z Nike.
W sezonie 2013/14 Barça otrzymała od amerykańskiej firmy sportowej 54 miliony, na co złożyły się 33 miliony w ramach umowy sponsorskiej, 10 milionów za sprzedaż koszulek i innych produktów klubowych oraz 11 milionów z tytułu wykorzystywania FCBMerchandising, które zajmuje się m.in. zarządzaniem sklepem znajdującym się na Camp Nou. W zeszłym roku ta kwota wzrosła do 65 milionów dzięki zdobyciu trypletu przez zespół Luisa Enrique.
Negocjacje przed terminem
Nike i Barça umówiły się, że mogą negocjować najwcześniej dwa lata przed końcem ich obecnej umowy, która wygasa 30 czerwca 2018 roku. „Na 24 miesiące przed wygaśnięciem [kontraktu] klub postanawia w dobrej wierze negocjować wyłącznie z Nike z zamiarem zmiany niektórych bądź któregokolwiek punktu przewidzianego w tej umowie” – taki zapis znajduje się w obowiązującym kontrakcie. Negocjacje jednak rozpoczęły się wcześniej, ponieważ obie strony się na to zgodziły. Szczególnie ze względu na interes Barcelony, która nie dopięła nowej umowy sponsorskiej z Qatar Airways w przewidzianym terminie.
W związku z tym, że nie wiadomo, kto będzie sponsorem klubu w nadchodzącym sezonie, Nike musi rozpocząć produkcję koszulek bez logotypu na przodzie. Jeśli Barça w trakcie kolejnej kampanii podpisze umowę ze sponsorem, będzie musiała pokryć koszty nadruku logotypu na stroje. Nowe koszulki pojawią się w sprzedaży już pod koniec maja.
Komentarze (138)