Przy wyniku 1:0 w meczu Barcelony z Espanyolem sędzia Gil Manzano nie uznał prawidłowo zdobytej przez Ivana Rakiticia bramki.
W pierwszej połowie, gdy Barça znajdowała się na jednobramkowym prowadzeniu po golu Messiego, arbiter liniowy dopatrzył się spalonego Rakiticia przy akcji, która zakończyła się golem. Jak pokazały później ujęcia z kamery, sędzia nie miał racji i trafienie Chorwata powinno zostać uznane.
Na szczęście ta spora pomyłka sędziego liniowego nie wpłynęła na losy spotkania i gospodarze pewnie pokonali rywali zza miedzy, aplikując im aż pięć goli.
Komentarze (44)