Luis Enrique: Tylko my możemy zostać jutro mistrzami

Julia Cicha

7 maja 2016, 14:09

9 komentarzy

Luis Enrique wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Espanyolem. Opowiadał o jutrzejszym spotkaniu, zbliżającym się końcu sezonu oraz jak zwykle odmówił komentarza odnośnie plotek transferowych oraz polemiki z poprzednich derbów.

Derby zawsze są trudne, co uważasz za szczególnie niebezpieczne w jutrzejszym spotkaniu?
W takim meczu okoliczności zawsze są inne. Jeśli dodamy do tego fakt, że zostały jedynie dwie kolejki do końca sezonu i wszyscy potrzebujemy punktów, tym bardziej. Musimy skupić się na szczegółach i na rzeczach, które przeciwnicy robią dobrze. Są groźni przy stałych fragmentach gry i w kontrach. Musimy zagrać bardzo dobrze, a wyzwanie jest tym większe, że to ostatni mecz, który gramy u siebie.

Dużo mówi się o nadepnięciu Messiego. Nie wiem, jak pamiętasz tamtą sytuację. Uważasz, że teraz jest inaczej, gra inny Espanyol i inna Barcelona?
Niczego nie pamiętam. Nie pamiętam nic sprzed czterech tygodni, a co dopiero wcześniej. Interesuje mnie jedynie jutrzejsze spotkanie, bycie lepszym od Espanyolu i zasłużenie na zwycięstwo. Tylko tym się zajmuję.

W takim meczu, na sam koniec sezonu, psychika ma większe znaczenie niż przygotowanie fizyczne?
Bez wątpienia, jednak nie tylko w jutrzejszym, lecz także we wszystkich innych meczach w tych rozgrywkach. W miarę rozwoju wydarzeń kluczem do wszystkiego jest głowa i bycie w najlepszej formie do stawienia czoła takiemu spotkaniu.

Uważasz, że styczniowe derby, które momentami były gorące, mogą wpłynąć na jutrzejszy mecz?
Ma to jakiś wpływ, bo trenerzy wciąż są ci sami, chociaż w Espanyolu trochę się zmieniło, wtedy bronili 4-4-2, obecnie 4-1-4-1. Niektóre rzeczy robią inaczej, ale w kwestii nastrojów wokół tego meczu - to są derby i zazwyczaj tak już jest. Mam nadzieję, że skupimy się na aspektach piłkarskich, w których jesteśmy silni i możemy się wyróżnić, a reszta zostanie na drugim, trzecim planie. Jednak wiemy, czym jest futbol, czym jest napięcie... Mam nadzieję, że kibice zdają sobie sprawę, jak bardzo potrzebujemy ich wsparcia.

Uważasz, że istnieje możliwość, że jutro zostaniecie mistrzami?
Oczywiście. Jutro tylko my możemy zostać mistrzami, za to za tydzień może zdarzyć się wszystko. Jutro możemy wygrać Ligę, to jedna z opcji, dlaczego nie?

Espanyol już niemal uratował się przed spadkiem, brakuje mu jednego punktu. Za to Granada będzie walczyła o życie. Uważasz, że mecz z Granadą będzie trudniejszy?
Interesuje mnie tylko jutro. W ostatniej kolejce może okazać się, że Granada będzie już bezpieczna albo my będziemy mistrzami. Po co rozmawiać o czymś, co nie wiemy, czy się zdarzy? Mamy cały tydzień na rozmowy o tym. Obecnie skupiamy się na Espanyolu i możliwości zdobycia punktów, których potrzebujemy do mistrzostwa.

Chciałbym zapytać o dwóch obrońców. Mathieu otrzymał zielone światło od lekarzy, jego okres rehabilitacji nieco się skrócił. Z kolei Vermaelen miał początkowo pauzować maksymalnie dwa tygodnie, a minęły już trzy, prawie cztery i wciąż nie jest gotowy. Martwi cię to?
Nie, ponieważ każda kontuzja jest inna i nie ma na to reguły. Zawsze ustalamy datę prawdopodobnego powrotu, ale potem jest różnie. Najważniejsze, by się wyleczył i był w jak najlepszej formie. Chcemy, by miało to miejsce jak najszybciej, ale nie martwię się tym. Z kolei powrót Jérémy'ego to świetna wiadomość.

Zostały dwie kolejki, wy i rywale gracie jeden mecz u siebie i jeden na wyjeździe. Jednak to wy jesteście w uprzywilejowanej sytuacji, prawda?
Już od kilku tygodni tak to wygląda. Jeśli wygramy nasze mecze, będziemy mistrzami i taki jest nasz cel.

W tej delikatnej sytuacji, mówię o straceniu niemal całej przewagi w Lidze, jaką rolę odgrywa psycholog w drużynie?
Sytuacja nie jest delikatna, po prostu straciliśmy przewagę. W ostatnich trzech tygodniach wygraliśmy 8:0, 6:0 i 2:0, więc nie jest tak źle, wręcz przeciwnie. Straciliśmy przewagę również dlatego, że rywale wygrywali swoje spotkania. Koniec końców mistrzem zostanie ten, kto będzie najlepszy w 38 kolejkach, nie w 32 czy 36. Każdy zna swoje zadanie i nic nikomu nie oddamy za darmo.

Tak jak mówisz, jesteście liderami, ale nie macie już żadnego marginesu błędu. Uważasz, że to dobry moment na podejmowanie Espanyolu czy wolałbyś, by miało to miejsce w innym momencie sezonu?
Jest mi wszystko jedno w tej dobrej sytuacji, w jakiej jesteśmy. Tak wypadło w losowaniu i akceptujemy to, nie ma problemu.

Co myślisz o Ben Arfie? Chciałbyś go pozyskać tego lata?
Nie rozmawiam o zawodnikach, którzy nie są częścią klubu. Skoro mnie o to pytasz, musiały pojawić się jakieś plotki. Dzieje się tak odnośnie wielu graczy i nie mam w zwyczaju tego komentować.

Ze względu na wagę tego spotkania uważasz, że mogą to być najbardziej intensywne derby ostatnich lat?
Nie mam pojęcia, ale nie martwi mnie to. Obchodzi mnie tylko gra, od reszty są sędziowie, którzy zdecydują tak, jak uznają za słuszne. Na pewno musimy skupić się na ważnych aspektach tego meczu, w których jesteśmy mocni. Resztę musimy zaakceptować.

Między 2 kwietnia, kiedy przegraliście z Realem, a 18 kwietnia, gdy wygraliście 8:0 z Deportivo, minęło jedynie 18 dni, w których miało miejsce wszystko po trochu. Miałeś czas, by to przeanalizować?
Oczywiście, analizujemy każdy mecz, wygrany i przegrany. Nie ma jednego rozwiązania na wszystko, futbol jest skomplikowany. Uważam, że dużo poprawiliśmy w ostatnich trzech spotkaniach, zauważy to każdy, kto przeanalizuje naszą grę i zna się trochę na piłce. Oczywiście wciąż mamy rzeczy do poprawy, chcemy zdominować każdy aspekt gry. Piłka nożna jest jednak kapryśna i w takim meczu jak ten z Valencią można być o wiele lepszym od rywala i przegrać. Trzeba to zaakceptować i patrzeć w przyszłość.

Poza kwestiami drużynowymi, Luis Suárez walczy o Złoty But i trofeum Pichichi. Uważasz to za dodatkową motywację dla was?
Uważam, że każdy cel indywidualny jest wsparty tym, co osiąga się z drużyną. Znam trochę Luisa i wiem, że zależy mu na tytułach z Barçą. Uważam, że koncentrowanie się na indywidualnościach nie pomaga. Kiedy gramy, tworzymy okazje dla któregokolwiek z trójki napastników, który jest blisko bramki. Nie uważam, byśmy popełnili ten błąd i skupiali się na poszczególnych graczach.

Trzy tak ważne mecze zostaną rozegrane o tej samej porze. Jak sobie z tym radzisz? Ktoś podaje ci wyniki i przekazujesz je swoim piłkarzom?
Interesuje mnie tylko nasz mecz i tylko ten mogę kontrolować. Kiedy ma się dużą przewagę i spotkanie jest już przesądzone, można skupić się na wynikach innych. Nas interesuje jedynie zdobycie trzech punktów, na resztę przyjdzie czas później.

Mówisz o poprawie spraw piłkarskich, ale nie sądzisz, że w jutrzejszym meczu będzie chodziło głównie o charakter?
To mecz jak wszystkie poprzednie. Dobrze znamy rywala, bo dużo z nim graliśmy w tym sezonie, poza tym istnieje dodatkowa motywacja ze względu na derby. My chcemy zdobyć trzy punkty i zbliżyć się do tytułu.

Jak uważasz, co musi posiadać piłkarz, poza umiejętnościami sportowymi, by zostać Pichichi?
Musi mieć za sobą drużynę, która stworzy dla niego okazje bramkowe. Wszyscy na tym korzystają.

Po niespodziewanej kontuzji Claudio Bravo, co sądzisz o pozostałych bramkarzach - ter Stegenie i Masipie? Są przygotowani?
Są superprzygotowani. Mamy trzech wspaniałych bramkarzy.

Nie wiem, czy oglądałeś mecze Ligi Mistrzów. Uważasz, że to najlepszy możliwy finał dla Barçy, bo Real i Atlético skupią się na Lidze Mistrzów, a nie krajowym mistrzostwie?
To może być dla nich impuls do dalszej walki o Ligę lub wręcz przeciwnie. Nie wiem. Na koniec sezonu się okaże.

Z Betisem nie zagraliście najlepszej pierwszej połowy i później musiałeś porozmawiać z piłkarzami. Uważasz, że to samo może powtórzyć się jutro, że wyjdziecie bez intensywności, jakiej wymaga spotkanie?
Podczas każdej przerwy rozmawiam z zawodnikami. Z pewnością to, co myślicie, że powiedziałem, nie jest bliskie prawdzie, ale nie zgadzam się, według mnie pierwsza połowa z Betisem była dość dobra. Mieliśmy kilka okazji, które wpłynęły na rywala, a które wykorzystaliśmy w drugiej odsłonie meczu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze