Na Benito Villamarín, stadionie, na którym odbędzie się pojedynek Betisu z Barceloną, nie będzie miała miejsca minuta ciszy dla upamiętnienia zmarłego wczoraj Manela Vicha, legendarnego spikera Camp Nou.
Tego typu upamiętnienie ma miejsce, gdy zmarły był ważną postacią dla obu współzawodniczących klubów lub gdy dotyczy to osobowości mającej wpływ na światową piłkę nożną. Manel Vich był dla Barcelony wyjątkową osobą, ale w jego przypadku nie spełnione zostały powyższe wymogi, by oddać mu ten rodzaj hołdu.
Zawodnicy Luisa Enrique wystąpią za to w czarnych opaskach, upamiętniając spikera pracującego na Camp Nou przez prawie 60 lat.
W tym samym czasie Barcelona otrzymała jednak zgodę na zorganizowanie minuty ciszy podczas meczu piłki ręcznej pomiędzy nią a niemieckim Kiel w Lidze Mistrzów.
Camp Nou odda część wieloletniemu spikerowi podczas spotkania derbowego z Espanyolem 8 maja. Barcelona nie ogłosiła jeszcze, kto zostanie następcą Vicha.
Komentarze (20)