Jak informuje Mundo Deportivo, Alen Halilović pozostanie na kolejny sezon na wypożyczeniu, jednak jeszcze nie wiadomo, czy w Sportingu Gijón, czy w innym zespole z elity.
Sztab szkoleniowy Barçy chce zapewnić Chorwatowi możliwość stałego rozwoju. Z tego też powodu po spadku Barcelony B do trzeciej ligi zawodnik został wypożyczony do Sportingu, trenowanego przez dobrego znajomego Luisa Enrique Abelardo Fernándeza. W Gijón Alen mógł zyskać doświadczenie na poziomie Primera División, a statystyki potwierdzają jego progres: w barwach Sportingu Halilović rozegrał 28 meczów, w tym 20 od pierwszej minuty, zdobywając trzy gole i notując tyle samo asyst.
W Barcelonie bardzo pozytywnie ocenia się postawę Chorwata, jednak uważa się, że w wieku 19 lat zawodnik nie jest jeszcze w pełni ukształtowany i najlepszym dla niego rozwiązaniem jest kolejny sezon na wypożyczeniu w którymś z zespołów z Primera División. Na ten moment nie jest pewne, czy Halilović pozostałby w Sportingu, który walczy o pozostanie w La Lidze.
Alen Halilović ma kontrakt z Barceloną ważny do 2019 roku. Odkąd Robert Fernández został dyrektorem sportowym klubu, kryteria kształtowania młodych piłkarzy przed ich dołączeniem do pierwszej drużyny są płynne, jednak unika się zawierania kontraktów z zapisem, że zawodnik ma gwarantowany awans do głównego zespołu. Kluczową kwestią jest postawa danego gracza, niezależnie od tego, czy jest on wypożyczony, jak Halilović, czy sprzedany z opcją odkupu, jak Denis Suárez. Jeżeli Chorwat ma tak duży udział w grze Sportingu, to znaczy, że na to zasłużył. Barça nie wymagała od klubu z Gijón zapewnienia mu określonej liczby minut.
Komentarze (51)